A ty? Umiesz pomagać?! 3


Święta to taki czas, który skłania nas do otwierania oczu i serc. Wtedy jesteśmy bardziej wrażliwi i podatni na wpływy reklam, emocji, wzruszeń. Wtedy też rusza akcja Szlachetnej Paczki czy Listu do św. Mikołaja.
Co roku z tego powodu mam taką wewnętrzną nieścisłość. Z jednej strony cieszę się, że ludzie pomagają innym ludziom- bo tak po prostu trzeba. Z drugiej strony trochę się buntuję, bo takich rodzin/dzieci, które potrzebują pomocy jest wiele codziennie, nie tylko przed Wigilią.
Ja wiem, że to nie nasza sprawa, że każdy ma swoje problemy. Mimo to myślę, że wielu z nas na co dzień marnuje mnóstwo jedzenia, pieniędzy, rzeczy, które komuś innemu mogłoby uratować życie!

Wolimy udawać, że wiele sytuacji nas nie dotyczy, bo tak naprawdę boimy się na nie spojrzeć. Ciągnie nas do ludzi, którzy coś mają i na których można się ‘wybić’, coś skorzystać. Uciekamy, gdy ten ktoś potrzebuje naszej pomocy! Tak bywa.

Całe szczęście Wy, moi kochani Czytelnicy jesteście INNI! Wspaniali, cudowni, empatyczni! I za to chciałabym Wam dzisiaj serdecznie podziękować! Za pomoc, wsparcie, dobre słowo, zaangażowanie w pomoc, którą organizuję dla zaprzyjaźnionej Rodziny!
Gdy pierwszy raz opublikowałam TEN LIST– odzew był ogromny. Nie nadążałam z odpisywaniem na wasze pytania! Zgłosiło się kilkadziesiąt osób, które zadeklarowały pomoc! Oczywiście jak to zwykle bywa, część się później wycofała albo zapomniała albo nie mogła. Ale to i tak nie ma większego znaczenia, bo te osoby, które pomogły zrobiły ogromnie dużo!!!

Listonosz miał co robić targając te paczki z żywnością, środkami czystości, ciuchami czy meblami!

collage

Kochani, to naprawdę cudowne, że w tak krótkim czasie udało się zorganizować meble dla dzieci i zupełnie nowe łóżka!!! Chłopcy, którzy do tej pory spali z mamą na jednej kanapie- mają swoje łóżka, szafę i biurko! A mama ma miejsce, żeby wyprostować nogi.
Dzięki wam mają kuchenkę, na której mogą gotować obiady. Mają też przede wszystkim stałe ciepełko! Ogrzewanie podłączone, trochę opału kupione. Pewnie nie starczy na całą zimę ale coś wymyślimy po drodze ;)

Zresztą co ja wam będę wymieniać- TUTAJ są ich podziękowania dla Was!

Ja mogę od siebie tylko dodać, że jestem dumna, że udało mi się zbudować wokół siebie właśnie taką społeczność! Że jesteście ludźmi, którzy rozumieją, że pomagać warto, bo nigdy nie wiadomo czy kiedyś to my nie będziemy potrzebowali, żeby ktoś wyciągnął do nas swoją dłoń!
I że pomoc to nie jakieś wielki poświęcenie! To przyjemność! Formy pomocy były różne- ktoś zrobił dla nich ozdoby choinkowe, ktoś przysłał przetwory z własnej spiżarni, ktoś inny podarował choinkę, która stała w szafie i szukała nowego domu, ktoś uszył czapki dla chłopców, ktoś inny zrobił dla nich zakupy, oddał meble, które już były niepotrzebne.
Przecież to nie chodzi o to, żeby oddawać swoje ostatnie pieniądze. Ale pani X ma gospodarstwo i podaruje warzywa albo jajka. A pani Y znajdzie w swojej szafie kilkanaście ciuchów, których nigdy nie nałożyła i wiszą smutno, czekając na nowego właściciela. Pan Z ma sklep wielobranżowy więc podaruje kilka bloków i kredki a do paczki dorzuci słodycze dla dzieci.
Tak właśnie wyglądała ta nasza pomoc. Były osoby, które mają możliwości finansowe więc kupiły potrzebne rzeczy. Ale część z was po prostu podzieliła się od serca tym, co ma.

Piękne to! Cudowne, budujące i wzruszające!
Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję każdemu! Za cegiełki, zakupy, paczki, prezenty mikołajkowe dla chłopców, meble, opał, ciuchy… Za wszystko!!!!!!!!!!!!

love-903178_640


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 komentarzy do “A ty? Umiesz pomagać?!