Przepis na absolutnie pyszne ciasto marchewkowe


Życie trzeba sobie umilać i osładzać. Warto to robić produktami sprawdzonymi i domowymi. Wiadomo, że dobry kawałek czekolady nie jest zły. Ale dużo zdrowsze i bardziej sycące nasze zmysły, będzie absolutnie obłędne ciasto marchewkowe.

Kiedyś mi się wydawało, że nie lubię tego ciasta, bo gdzieś jadłam i było suche, a do tego czułam tylko marchewkę. Otóż to takie nie jest. A dowodem na to jest fakt, że ostatnio jak upiekłam to ciasto marchewkowe, to mój tata zapytał czy nie skoczyć do warzywniaka po worek marchewek, bo chciałby więcej.

Plusem tego ciasta jest fakt, że piecze się je bardzo szybko i prosto. Ma niewiele potrzebnych składników. A dodatkowo jeśli się je ładnie udekoruje i upiecze w okrągłej blaszce, to może być jako niby tort albo jakieś świąteczne ciasto. Minusy- szybko znika.

SKŁADNIKI:

1. Część sucha:
2 szklanki mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
3 szklanki startej marchewki (ja nie odmierzam tych szklanek. Ścieram na drobnych oczkach 4 dość duże marchewki).

Wymieszać wszystkie suche składniki, na koniec dodać marchewkę.

2. Część mokra:
3 jajka
3/4 szklanki cukru (u mnie brązowy)
1 szklanka oleju
Jajka utrzeć z cukrem, dodać olej.

Wymieszać składniki mokre z suchymi. Dodać orzechy włoskie (jeśli lubicie).
Wylewamy na małą blaszkę do ciasta lub tortownice.
Pieczemy przez około 40 minut w 180 stopniach.

Ciasto się piecze, czas więc na krem. Banalnie prosty i szybki.
Składniki:
500 ml śmietanki 30% lub 36%
śmietanfix (chyba, że umiecie bez niego idealnie ubić śmietankę- to można pominąć)
ser mascarpone
cukier puder (na smak, mniej więcej 1/4 szklanki)
sok z połowy cytryny

Ubijamy śmietankę, dodajemy do niej mascarpone, sok z cytryny, cukier puder.

Upieczone i ostudzone ciasto przekrawamy na dwie części- oczywiście poziomo, żeby przełożyć je masą. Przekładamy kremem. W zależności od upodobań- wierzch również smarujemy cienko kremem (albo nie). Posypujemy startą, gorzką czekoladą, orzechami- czym sobie chcecie. Po czym staramy się nie zjeść całego na raz.

Smacznego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *