Rehabilitacja dziecka to inwestycja w jego zdrowie i rozwój. Wywiad ze specjalistą.


W kwestii rehabilitacji dziecka mam dość obszerną wiedzę i całkiem niezłe doświadczenie, ponieważ wszystkie lata życia mojego dziecka to jeden wielki proces rehabilitacji. Tak naprawdę każdy jego poprawny ruch był efektem długich godzin ciężkiej pracy. Niestety nie mogę powiedzieć, żeby udało nam się uniknąć błędów. Dlatego uważam, że warto jest opowiadać o swoich doświadczenia, żeby inni rodzice wiedzieli na co zwracać uwagę.

Rehabilitacja dziecka to inwestycja w jego zdrowie i rozwój– na co zwracać uwagę?

Jakie były nasze błędy? Po pierwsze zaczęliśmy za późno. Czy miało to realny wpływ na późniejszy rozwój dziecka- nie wiem. Być może pewne rzeczy zacząłby robić wcześniej, a być może nie. Pewne jest jednak, że im szybciej tym lepiej. A u dzieci z podejrzeniem jakichkolwiek zaburzeń, urodzonych za wcześnie, z napięciem mięśniowym, czy asymetrią to już na pewno. Niestety jako młodzi, niedoświadczeni rodzice nie mieliśmy o tym pojęcia. W szpitalu na temat rehabilitacji milczeli. Dzieci leżały tam przez 3 miesiące i ani razu nie podjęto tego tematu. Neurolog, do której zostaliśmy skierowani kazała nam podkładać młodemu torebkę cukru za plecy, żeby się nie wyginał (!!!!!!!). I to było jej jedyne zalecenie. Serio! To wzbudziło moją czujność i trafiliśmy do dobrej lekarki, dzięki której rozpoczęliśmy porządną rehabilitację. Jednak straciliśmy kilka dobrych tygodni. Po drodze z różnych przyczyn zmienialiśmy również rehabilitantów. Nie wszyscy rzetelnie wykonywali swoją pracę. Dlatego uważam, że nie tylko warto zadbać o rehabilitację swojego dziecka, ale również warto by była to osoba KOMPETENTNA! Nie każdy fizjoterapeuta potrafi i nadaje się do pracy z dziećmi. Samo ukończenie studiów z tej dziedziny nie daje uprawnień do pracy np. metodą Vojty. To ważne, bo uwierzcie mi- widziałam wielu takich “fachowców”, którzy kompletnie nie wiedzieli co robią. Dlatego też poprosiłam naszego fizjoterapeutę o odpowiedź na kilka pytań odnośnie rehabilitacji dzieci.

Zależało mi, żeby zrobić wywiad z Andrzejem Danielewskim, fizjoterapeutą mojego syna, ponieważ to jedyny terapeuta, za którym jeździmy wszędzie tam, gdzie aktualnie pracuje (od ponad 5 lat). Wcale nie żartuję- najpierw jeździliśmy 30 km w jedną stronę, do miejscowości gdzie pracował. Jak zmienił pracę to podążyliśmy do nowego miejsca za nim. Gdy postanowił otworzyć prywatny gabinet to przyjeżdżamy teraz tam. Jestem zdania, że jeśli dziecko ma świetnego fachowca-terapeutę, to warto się go “trzymać”, nawet jeśli oznacza to dojazd lub nieco wyższe koszty.

Wywiad ze specjalistą fizjoterapii

Pytanie: Zacznijmy od przestawienia kim w ogóle jesteś. Wiem, że masz na swoim koncie wiele sukcesów, oraz bardzo dużo ukończonych kursów i szkoleń. Zdradzisz jakie?

Nazywam się Andrzej Danielewski, jestem fizjoterapeutą. Zajmuję się głównie terapią dzieci, począwszy od ich pierwszych dni życia. Pracuję głównie kombinacją metod Vojty, Pnf, terapii manualnej. Uważam, że prawidłowa diagnostyka i rehabilitacja potrafi przynieść szybkie i dobre rezultaty.

Pytanie: Mam wrażenie, że obecnie istnieje trend na rehabilitowanie dzieci. A przynajmniej na konsultowanie dzieci w trakcie ich rozwoju (głównie w pierwszym roku życia) u rehabilitanta lub lekarza rehabilitacji. Jak to właściwie jest z tą rehabilitacją dzieci, czy naprawdę tak wiele dzieci jej potrzebuje?

Tak, masz rację, wiele się obecnie zmienia, oczywiście na plus. Młodzi rodzice są coraz bardziej świadomi i to zwykle oni jako pierwsi zauważają coś niepokojącego. Niestety, coraz częściej mają oni uzasadnione obawy. Przez udogodnienia cywilizacji, typu bujaczki, chodziki itp. rzeczy, dzieci za mało czasu spędzają aktywnie na podłodze i na samodzielnej zabawie. A przecież takie urozmaicenie i różnorodność bodźców trenuje ich prawidłowy rozwój. Do tego dodajmy coraz więcej trudnych porodów, które to też mają wpływ na malucha. Niestety przez to wszystko, coraz więcej dzieci wymaga rehabilitacji.

Pytanie: Zapytam więc o wcześniaki, czy wszystkie wcześniaki powinny być rehabilitowane?

Jeśli chodzi o wcześniaki, zdecydowanie potrzebują one częstszego monitorowania ich rozwoju. I mówię tu nie tylko o rehabilitacji ale o kompleksowym wsparciu. Zwykle składa się na nią lekarz neonatolog, położna, fizjoterapeuta dziecięcy, neurologopeda.

Pytanie: Jakie są dostępne metody rehabilitacji dzieci? Czy można to wykonywać samemu w domu, np. po obejrzeniu filmików na YouTubie?

W tej chwili najpopularniejszymi metodami są Vojta i Bobath. Choć nie są to oczywiście jedyne metody pracy z dziećmi. Na uwagę zasługują również Pnf, terapia manualna, Osteopatia, Medek itd. Nie polecam wykonywania terapii na podstawie YouTube. Tylko wykwalifikowany terapeuta jest w stanie przeprowadzić odpowiednią diagnostykę i na tej podstawie wykonać terapię i co ważne zlecić zadanie domowe. Zawsze podkreślam, że współpraca i zaangażowanie rodzica jest niezwykle istotne.

Pytanie: Czy proces rehabilitacji zawsze bywa długotrwały i żmudny, czy na przykład może być tak, że dziecko przyjdzie na takie spotkania kilka razy i już będą widoczne jakieś efekty? (pytam o dzieci zdrowe lub z pojedynczymi wadami, nie będziemy wchodzić w bardzo poważne zaburzenia, bo tu wiadomo, że rehabilitacja trwa przez całe życie).

Jak najbardziej. Często jest tak, że już na drugi dzień po wizycie dostaję informacje od zaskoczonych rodziców, że jest poprawa. Ogólna zasada, im szybciej jest wykryta nieprawidłowość tym szybciej i łatwiej można ją korygować.

Pytanie: Na co należy zwracać uwagę podczas szukania odpowiedniego rehabilitanta? Jak można zweryfikować uprawnienia takiego człowieka? Żeby nie trafić na kogoś, kto uważa, że rehabilituje konkretną metodą, a nie ma do tego ukończonych kursów.

Najprościej poprosić o certyfikaty ukończonych szkoleń. Dla terapeuty, który je posiada, nie jest to żaden problem, a raczej chluba.

Pytanie:  Wielu rodziców “boi” się tematu, bagatelizuje małe nieprawidłowości, z obawy przed tym, że rehabilitacja będzie trwała długo, i pochłonie mnóstwo czasu i pieniędzy, albo że dziecko będzie płakało podczas ćwiczeń. Czy to są słuszne obawy?

Zależy jak na to spojrzeć. Na pewno bagatelizowany problem rośnie wraz z dzieckiem. Im młodszy bobas, tym ma mniej kompensacji w układzie ruchu i szybciej możemy go skorygować. To pozwala na oszczędność czasu i pieniędzy. A jeśli chodzi o płacz, to niestety zdarza się już częściej. Należy tu podkreślić, że ten mały człowiek nie płacze z bólu podczas terapii, a raczej z niechęci do ćwiczeń i dyskomfortu. Po prostu obcy dla niego człowiek, w obcym miejscu wymaga od niego rzeczy, które sprawiają mu trudność.

Pytanie: Są jakieś złote zasady dla rodziców, których warto przestrzegać, na co zwracać uwagę?

Zachęcam do uważnej obserwacji swojego malucha, tego jak siedzi, chodzi, jaką lubi przyjmować pozycję. Warto udać się na konsultacje do fizjoterapeuty dziecięcego, niekoniecznie przeczesywać internet i słuchać rad osób niekompetentnych (np. jakiejś anonimowej osoby na forum). Pamiętajmy też, że wcześnie wdrożona rehabilitacja pozwala uniknąć wielu problemow z narządem ruchu w życiu dorosłym.

Dziękuję bardzo za tak dużą dawkę wiedzy. 
Po więcej informacji zapraszam was na profil na FB do Andrzeja Danielewskiego- KLIK. Tam też znajdziecie do niego kontakt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *