POST Z KATEGORII:

Twoje dziecko nie lubi ryb? Mam na to sposób!

Twoje dziecko nie lubi ryb? Mam na to sposób!

Dzieci są jak mężczyźni- uparci jak osły. I żeby cokolwiek wyszło na nasze, trzeba kombinować, manipulować, odwracać sytuację, udawać, że to oni na to wpadli! Dodatkowo, gdy owe dzieci to synowie, kumuluje się męski gen „jestem facetem, wiem lepiej”, z dziecięcą siłą umysłu „ja siam i po swojemu!”.

U nas ostatnio bardzo intensywnie pojawia się to w kwestii jedzenia. O ile jako niemowlęta (tak do 2 roku życia) jedli wszystko co im dałam na talerz. Lubili warzywa, owoce, jedli zdrowe posiłki i nie wybrzydzali. Tak ostatnio… raz lubią ziemniaki, by za chwilę jeść samego kotleta, bo ziemniaki są beee. Dzisiaj ich ulubioną potrawą staje się spaghetti, którego jeszcze wczoraj nie cierpieli. Albo np. mamy okresy jedzenia w kółko jednego- poza obiadem, tylko grzanka z serem. No musi się człowiek nakombinować.

Dietetycy, artykuły w gazetach i wszyscy mądrzy grzmią jednak- JEDZCIE RYBY! Omega-3, rozwój mózgu, zdrowie. Pięknie- ładnie, tylko co zrobić, gdy twoje dziecko rybą pluje?! Próbowałam różnych form- smażony filet, łosoś pieczony w folii, pstrąg (pyszny, prosto z zaufanego stawu), nawet ryby z puszki. Nic.
Udało się z wędzonym pstrągiem albo dorszem, którego uwielbiają. I na tym koniec. Wtedy sobie przypomniałam, że mam przepis na PYSZNE KOTLETY rybne. A kotlety Chłopaki lubią. Mielone, schabowe, drobiowe. Udało się więc wprowadzić również rybne!

IMG_7178

Co potrzebujemy?!

– filet z ryby, około 1/2 kg (jaki lubicie- dorsz, morszczuk, mintaj…)- mielimy w maszynce do mięsa;
– 1 surowe jajko;
– namoczona sucha bułka;
– cebula pokrojona w kostkę;
– natka pietruszki (my lubimy dużo, do czego namawiam i was bo zabija zapach ryby i nadaje kotletom pysznego aromatu);
– 2 łyżki majonezu (kotlety są bardziej kleiste i wilgotne);
– trochę soku z cytryny;
– garść startego, żółtego sera;
– przyprawy- sól, pieprz;
– bułka tarta do panierowania;
– olej/oliwa do smażenia.

IMG_7182

Są to najprostsze i bardzo szybko robiące się kotlety. Robimy je dokładnie tak jakbyśmy przyrządzali mielone- mieszamy wszystkie składniki, formujemy kulki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy.

Gwarantuję, że są pyszne. Bardzo słabo czuć rybą (oczywiście zależy to również od gatunku ryby ale jak się skropi cytryną, da dużo natki, można dorzucić też koperek- to nie czuć prawie wcale). Chłopcy, którzy rzekomo nie lubią ryby- spokojnie na obiad zjadają od 3-5 takich kotletów! I później jeszcze na zimno podgryzają. Także polecam!

2 komentarze
  1. olguska

    szukałam przepisu na dobre kotlety rybne sama lubie no i chłopaki mam nadzieję też Mati kiedyś nie lubił ale jak była u nas kuzynka to powiedziała że to kotlet schabowy i zjadł zajadał się i teraz je bez problemu.. Aro też nie ma z tym żądnych problemów raczej je Arcio wszystko znów z szymonkiem musimy bardzo uważąć bo ma skaze białkową i delikatnie wprowadzać nowe produkty

    Odpowiedz
    • Marta Skrzypiec

      Dostałam ten przepis od szwagierki i jak sama nie jestem wielką entuzjastką ryb, tak zajadam się nimi nieprzyzwoicie :)

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *