POST Z KATEGORII:

Jestem jaka jestem…

Jestem jaka jestem…

„Naprawdę jaka jestem nie wie nikt…” tak się chyba mówi.
A ja jaka jestem? To zależy kogo by zapytać. Mężul powie, że marudna. Moja siostra, że nudna. Babcia, że pomocna. Pani w sklepie, że uprzejma.
Mimo tego, że jestem szczera i autentyczna w swoich działaniach to każdy znajdzie we mnie takie oblicze mnie, które mu najbardziej będzie odpowiadało. Albo które względem jego osobistych cech, będzie najbardziej rzucające się w oczy.
Na pewno jestem poukładana. Wszystko w moim życiu mam poukładane i zaplanowane (odkąd zostałam mamą bywa z tym nieco gorzej aleee… staram się!). Lubię ład i porządek. Nie jestem szurnięta na punkcie sprzątania, nie mam obsesji, miewam na podłodze okruszki- ale ogólnie lubię mieć czysto. Moja przyjaciółka mieszkając ze mną nigdy nie wycierała kurzu z mojego biurka bo bała się przestawić idealnie ułożone karteczki i materiały papiernicze. Baaaa, ja zawsze wiedziałam kiedy ktoś tam cokolwiek dotknął :) No takie zboczenie.

Staram się ale nie umiem być spontaniczna. Złoszczę się, gdy coś ‚wychodzi’ na ostatnią chwilę, gdy mój plan się rozsypał.
Lubię ludzi, jestem towarzyska i radosna ale nie dla mnie całonocne imprezy- wizja nocnych powrotów do domu jest zbyt przerażająca. No i będę jutro niewyspana nie!?

Innych wspieram i zawsze staram się odszukać dobre strony, motywy jakiegoś zachowania, namawiam do optymizmu – sama dla siebie jestem bardzo krytyczna. Nie reaguje euforystycznie na sukcesy i zawsze mi się wydaje, że mogłam lepiej. Moja Sis mówi, że nie mam do siebie dystansu. Hmm… umiem się z siebie śmiać (Mężul mnie w tym trenuje, ciągle sobie ze mnie jaja robiąc) ale np. nie chciałam na weselu kamerzysty bo wiedziałam, że nie będę chciała później oglądać tego filmu i patrzeć na to jak wyszłam. Wczoraj nagrywałyśmy materiał do programu telewizyjnego o Zwierzakach- Pocieszakach. Myślę, że wyszło dobrze ale wiem, że jak zobaczę gotowy materiał to będę przynajmniej skrępowana. O ile się na przykład nie spalę ze wstydu.

No taka jestem nudnnaaaa jak to mówi moja Sis, bo np. siedzimy w hotelu a te się drą z Wygodną . Co robię ja? Automatycznie je uciszam bo myślę sobie, że komuś przeszkadzamy :)

Sis: To co, podjedziemy trwamwajem.
Ja: Nieee, bez sensu bilet kupować na jeden przystanek.
Sis: Po co ci bilet, na jeden przystanek nie trzeba biletu.
Ja: Kto ci tak powiedział? Zawsze trzeba mieć bilet.

Fujjjj, zawsze bilet, zawsze na zielonym świetle, zawsze zgodnie z obowiązującym prawem i normami społecznymi. Flaki z olejem…
Co ten mój zwariowany mąż ze mną robi?- nie wiem.
Za co wariatka Wygodna mnie lubi?- nie wiem
Jak to możliwe, że moja Sis jest moją Sis?- nie wiem.

Generalnie nie zauważam tych moich cech, lubię je i lubię taką siebie. Ale jak spotkam się w jakże wyluzowanym towarzystwie Wygodnej i Sis (one w duecie są niemożliwe) to jakoś tak wypadam przy nich jak babuńcia, której nie zostało nic, tylko ciepłe kapcie i dbanie o sztuczną szczękę.

Ale podobno po grzanym winie robi się ze mnie całkiem fajna babka więc może po prostu będę je codziennie ze sobą nosić?!

Całe szczęście takie osoby mam w koło siebie, które mi nie pozwalają być sztywniejszą od deski :)
I nie wiem Matko Wygodna co musiałoby się stać, żebyśmy się rozdzieliły ale może po prostu pewnego dnia zanudzę Cię na śmierć :)

Ps. Na pytanie jaka jestem odpowiedziałabym tak- szczera, serdeczna, poważna, żarłoczna, nad wyraz obowiązkowa, czasami strachliwa, rozważna ale i romantyczna, lojalna. Boszzzzz jestem nudna ale idealna! ;)

16 komentarzy
  1. Matka Wygodna

    Jednak schudłam, boszeee jak Ty się ze mną namieście pokazywałaś :P

    Odpowiedz
  2. monika

    Idealna??? Jeżu i jaka skromna przy tym- spadlam z krzesła. Weselny kamerzysta Cię nie zawiodl powiem wiecej- spelnil twe oczekiwania! Wyszlas bajecznie w tych bialych bucikach:) ty zawsze wiedzialas ze ktoś cos tknal, nawet jak odstawil ” tak samo” pamięć fotograficzna- dopisz do listy, jestes tez serialomaniaczka, masz fajne pomyslu na niespodzianki, i gotujesz niech cię szlak najlepiej na świecie!

    Odpowiedz
    • Marta Skrzypiec

      Haha lofciam cięęęęę! Serioooo w białych bucikach? A ja nie miałam czerwonych do sukienki ecri? W sumie to już nie wiem bo 3 pary zabrałam ze sobą i KAŻDE mnie obtarły więc wylądowałam w balerinkach na koniec. A pokażesz ten filmik? Tylko czekaj, najpierw sobie dobrą łopatę zorganizuję co to bym się mogła zakopać w ogródku jakbym jednak się zawstydziła :) Na zdjęcia w zasadzie też czekam!

      Odpowiedz
    • Marta Skrzypiec

      Haha lofciam cięęęęę! Gotuję tak seee ale ja wiem, że Tobie zawsze smakuje i to jest najważniejsze :) Ooo tak serialo-maniaczka. To zdecydowanie ja :)

      Odpowiedz
  3. ewela

    wiesz co??? jest jeden plus… tak jak ja nie miałaś pewnie kaca moralnego hahaha :P

    Odpowiedz
  4. Matka Wygodna

    No specyficzny czub z Ciebie, moja droga, ale właśnie dlatego cie wielbię :P

    Odpowiedz
    • Marta Skrzypiec

      Przyznaj się, że lubisz to moje nudziarstwo bo przynajmniej wiadomo, że nie narozrabiamy za bardzo :P

      Odpowiedz
      • Matka Wygodna

        Ależ skąd, ja się cały czas zastanawiam, co zrobić, żebyśmy narozrabiały :D
        Wiesz, żeby potem na stare lata, jak siądziemy z wełna i drutami, miały co wspominać :D
        No jesteś mamuśka,poukładana, porządna, troskliwa, dbająca, martwiąca się przy tym…a to choć bywa wkurzające, to jednak jest tez strasznie miłe :*

        Odpowiedz
        • Marta Skrzypiec

          Haha no taka matka kwoka! Ojjjj jestem taka dziwna- i przybieram rolę tej odpowiedzialnej za resztę. Ale jeszcze ci nie kazałam cieplej się ubrać bo zmarzniesz ani iść już się myć i nie zapomnieć o umyciu ząbków więc nie jest źle :D
          Ps. Zawsze mnie możesz walnąć w łeb i przypomnieć kto tu jest starszy :P

          Odpowiedz
          • Matka Wygodna

            Weź się z tym kto starszy tej … :P

  5. Matka Królów

    Ha, myślałam, że tylko ze mnie taka nudziara, a tu taka niespodzianka – jest nas więcej :)! Pozdrawiam

    Odpowiedz
  6. Ania Andrzejewska

    :D zanudziłybyśmy się obie na śmierć. A, nie, WRÓĆ, najpierw Ty byś mnie zabiła za bałagan :D

    Odpowiedz
    • Marta Skrzypiec

      Nieeee, po prostu bym Ci posprzątała :) Zapytaj Wygodnej z jaką euforią chwytam za miotłę albo ścierkę i ile mi to sprawia radości. Ona już przywykła do tego mojego zboczenia i chyba je nawet polubiła- albo się jedynie pogodziła z tym faktem :D

      Odpowiedz
      • Matka Wygodna

        U mnie już się nauczyła zalegać na kanapie i spać po południu :P zamiast ze ścierą latać :P

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *