Księga urody czarownicy


 

Z przyjemnością zrecenzuję wam tę książkę, ale zanim opowiem o czym ona jest, powiem wam, że to pierwsza książka od dawna, która mnie szczerze zainspirowała. Zainspirowała mnie na tyle, by założyć sobie zeszycik, w którym notowałam cytaty, różne mądre hasła i podpowiedzi autorki na “zaczarowanie” swojej rzeczywistości.

Tytuł “Księga urody czarownicy” jest odrobinę mylący. Owszem, są przepisy na rytuały. Ale nie ma tu żadnej czarnej magii, wywoływania duchów czy rzucania klątw. Jest za to ogromna motywacja do zadbania o własną duszę, pokochania siebie, zaakceptowania siebie i wsłuchania się w siebie.

Musimy o siebie dbać, żeby mieć zdrowy umysł, ciało i ducha. Jednak, żeby dobrze o siebie dbać, trzeba siebie samego uznać za wartościową osobę. A to sztuka, z którą wiele osób ma problem. Z wielkim zaangażowaniem dbamy o nasze rodziny. Boimy się jednak skupić tylko na sobie, żeby nie zostało to odebrane jako egoizm. Bardzo często też nie wiemy jak w ogóle o siebie zadbać. Wydaje nam się, że trzeba w tym celu pojechać do SPA. A czasami wystarczą małe rzeczy i dobre rytuały.

Książka ta niesie w sobie przesłanie, by myśleć o sobie i być dla siebie dobrym. Warto się w nią wczytać z uwagą, zatrzymać na chwilę, a nawet wypisać ważne dla nas zdania. Ja wypisałam ich mnóstwo. W moim “zeszycie dobrych myśli” z tej książki zrobiłam aż 12 stron notatek.

Wiecie, że trzeba najpierw siebie w całości zaakceptować, żeby móc o siebie dobrze zadbać? To ważne, by akceptować siebie zawsze- w dobrych i złych chwilach, w dobrym i słabym samopoczuciu, popełniając błędy i odnosząc sukcesy. “Kultywuj swoją niedoskonałość. Nigdy nie będziesz idealna”. Takich mądrych i ważnych myśli znajdziecie tutaj mnóstwo.

“Księga urody czarownicy” daje wiele gotowych rozwiązań i praktyk, które pomogą nam uporządkować swoje myśli i nastawienie do siebie oraz życia. Jest trochę teorii motywującej i dużo konkretów. Dowiemy się dlaczego warto prowadzić dziennik, jak i po co robić sobie mapę celów, jak ważne są afirmacje, że warto korzystać z magii ziół, świec, kryształów i kamieni. Ta książka to połączenie trików magii z prawdami, z którymi możemy się spotkać na warsztatach samorozwoju lub na kozetce u psychologa.

Dla mnie najciekawszym rozdziałem był ten o afirmacjach. Powtarzając dobre afirmacje przeprogramowujemy swój umysł na dobre myśli, a to pierwszy krok do lepszego życia. Wypisałam sobie kilka, o których staram się codziennie pamiętać i powtarzać w myślach.

Z całego serca polecam wam tę książkę. Spodziewałam się znaleźć w niej jakieś magiczne przepisy na czary, laleczki voodoo albo wywoływanie duchów. A otrzymałam ogromną dawkę motywacji do pracy nad sobą, podpowiedzi jak dbać o swoje wnętrze, mądre myśli i konkretne wskazówki jak oczyszczać swoją energię, jak zwiększyć samoakceptację i szanować swoje prawdziwe ja. Zamówiłam już sobie kolejną książkę tej autorki i czekam na polskie wydanie jeszcze jednej. Zdecydowanie lubię takie nowości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *