Czekam na was- niezwykła książka o niezwykłym człowieku.


Przeczytałam trzy książki autorstwa samego Jana Kaczkowskiego, wydane jeszcze za jego życia. Każda z nich była wartościowa, ważna, mądra, pełna inteligentnych uwag i prawd życiowych. Nad każdą należało się zastanowić, zatrzymać i przeanalizować jej sens. Wszystkie one zajmują ważne miejsce w mojej bibliotece. Tym chętniej sięgnęłam po najnowszą książkę, w której pojawia się ksiądz Jan Kaczkowski. Wydana już po jego śmierci, napisana przez Izę Bartosz, jest rozmową o nim z jego przyjaciółkę Kapsydą Kobro-Okołowicz.

W książce “Czekam na Was, ale się nie spieszcie”, wydawnictwa Czerwone i Czarne, znajdziecie mnóstwo wspomnień o księdzu Kaczkowskim. Takich radosnych, szczerych, zabawnych i sympatycznych. Tych poważnych, z trudniejszego okresu jego życia- kiedy dowiedział się o chorobie i z nią walczył. I tych smutnych, o życiu po jego śmierci. Kapsyda z niezwykłą szczerością i otwartością opowiada o swoim przyjacielu. Z ufnością, odwagą i bijącym w każdym słowie szacunku oraz uznaniu przedstawia nam jego życie, pracę, sposób w jaki traktował ludzi.

Nie chcę wam pisać co dokładnie można znaleźć w książce, nie będę przytaczała żadnej anegdotki czy poważniejszej historii. Sami sobie przeczytajcie, bo dopiero wtedy ta historia nabierze dla was sensu. Powiem wam jednak, że warto mieć pod ręką jakąś chusteczkę, bo można i warto się wzruszyć nad tym w jaki sposób ludzie wypowiadają się i wspominają księdza Jana Kaczkowskiego. W ostatniej części książki opowiadają się o nim jego przyjaciele, rodzina, osoby z którymi współpracował, którzy byli mu w jakiś sposób bliscy. Wspominają ich pierwsze spotkanie, przypominają anegdoty z ich życia, wyrażają swój podziw dla jego osoby.

“Czekam na Was…” to cenna lektura. Taka, która każe się zatrzymać, wciągnąć głęboko powietrze do płuc i uświadomić sobie jak kruche jest życie. Jak okrutny bywa los, gdy zabiera tak dobrych i ważnych ludzi. Jak się cieszyć z tego co się ma, nawet w obliczu beznadziei. Ksiądz Jan Kaczkowski jest bohaterem, zaklinaczem ludzkich serc i ikoną dobrych uczynków. Działał, walczył dla innych i to ich stawiał na pierwszym miejscu. Dzisiaj oni okazują mu swoją wdzięczność, dzieląc się z nami czasami dość intymnymi, osobistymi wspomnieniami. Taka właśnie jest ta książka- szczera, głęboka i trochę intymna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *