Było sobie życie czyli kopalnia wiedzy o ciele człowieka!


Było sobie życie to kultowa bajka. To bajka, którą oboje z Mężem pamiętamy jeszcze ze swojego dzieciństwa. Nic w tym dziwnego, ponieważ “Było sobie życie” po raz pierwszy trafiło na ekrany telewizorów 30 lat temu. Nie ma się co oszukiwać- jesteśmy po 30-tce, żadne bajki mające tyle lat nie są nam obce. Całe szczęście, że ta zachwyca swoją genialną formą do dziś. Kultowa seria, stworzona przez Alberta Barille, to nie tylko niezwykła przygoda i niezapomniane emocje. To przede wszystkim ogromna dawka wiedzy, która rozbudza dziecięcą ciekawość świata.

Myślę, że nie trzeba wam przedstawiać idei i fabuły tej bajki ale jeśli jakimś cudem ktoś z was jeszcze jej nie widział to bez żadnego nakładania powinien biegiem lecieć to nadrobić. “Było sobie życie” to ekscytująca przygoda, prowadząca dzieci przez tajemnice ludzkiego ciała. W serialu realny świat wnętrza organizmu łączy się ze światem bajkowym, pełnym bohaterów stających do pojedynku z bakteriami i wirusami. Ta perspektywa jest bliska dzieciom i ich rozumieniu otaczającego świata. Komórki, leukocyty i czerwone krwinki stają się żyjącymi istotami, które wprowadzają młodych widzów w tajniki wiedzy o ludzkim organizmie. Dzięki ludzkim cechom bohaterów, dzieci identyfikują się z nimi i przeżywają wspólne przygody. Nie wiem czy wymyślono lepszy sposób na przedstawienie dzieciom, młodzieży i dorosłym (tak, dorosłym również!) skomplikowaną pracę naszego organizmu. Zapewniam was, że sami sobie przypomnicie trochę z lekcji biologii. A być może zdobędziecie trochę nowej wiedzy. 

Do niedawna wydawało mi się, że te bajki są jeszcze za poważne dla Chłopców. Nic bardziej mylnego. Przypadkiem trafiliśmy na odcinek o krwinkach, który leciał w TV. Chciałam przełączyć, myśląc że nie będą zainteresowani ale okazało się, że nie ma niczego gorszego niż rodzic, który myśli, że dziecko jest za małe, żeby coś zrozumieć! Twórca serialu dobrze wiedział co robi, twierdząc że dzieci rozumieją znacznie więcej niż  nam się wydaje. Trzeba im to tylko odpowiednio przedstawić. Należy więc traktować je poważnie i dać im odpowiednie narzędzia, dzięki którym mogą odkrywać świat, rozbudzać pasję i rozwijać się. “Było sobie życie” spełnia wszystkie te wymagania! I ku mojemu zaskoczeniu nie dość, że nie jest to zbyt poważna bajka, to jeszcze tak wciąga, że ciężko oderwać dziecko od oglądania, gdy skończy się wyznaczony na to czas. 

W podróż po ludzkim organizmie wyruszają Piotr, Pierretka, Porucznik PSi, Konus i Wredniak. Główną zaś postacią jest Mistrz z wielką, białą brodą –sprytny i wesoły mędrzec. W serii „Było sobie życie”, jego siedziba znajduje się w jądrze komórki, z którego przekazuje najtajniejszą wiedzę o ludzkim organizmie. Choć pomysłodawcą każdej z postaci był sam Albert Barillé, to charakterystyczny wygląd nadał im rysownik Jean Barbaud. Niezwykli bohaterowie towarzyszą nam we wszystkich 7 seriach bajek „Było sobie…”.

Kojarzycie tą piosenkę z serialu?

“Życie, życie, życie, życie,
Życie, życie, życie, życie.
Życia piękny dar
Budzi się w nas jak wiosenny świt,(…)”

Skomponował ją Michel Legrand. Zaśpiewała natomiast Sandra Kim, młoda piosenkarka z Belgii, która w 1986 roku wygrała konkurs piosenki Eurowizji.

Wszystko to piszę wam po to, żeby ogłosić niezwykłą informację dla wszystkich fanów “Było sobie życie”. Otóż z okazji 30-lecia tej serii wydano film w nowej wersji HD!
Złota Kolekcja filmu Alberta Barillé w wersji HD, to komplet 6 płyt DVD, na który składa się 26 odcinków, łącznie 10 godzin filmów. Wydawcą Złotej Kolekcji filmów z serii „Było sobie życie” jest Wydawnictwo Hippocampus.
Kolekcja do nabycia w salonach Empik już od 15 marca 2017 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *