Jest fejm-czyli Targi Happy Baby 13


Podobno jak raz się zazna smaku celebriti to już się nie można wycofać. No coż… jakoś to zniosę!
Kiedy dostałam zaproszenie na Targi w Poznaniu byłam zadowolona głównie dlatego, że była to kolejna okazja do wyruszenia z domu i spotkania z Matką Wygodną.
Kiedy w miarę ustalania szczegółów okazało się, że nie będziemy jedynie gośćmi a nasza funkcja wzrasta do bycia prelegentką to hmmm…. ciepło mi się zrobiło z wrażenia.
Że ja? W co ja się ubiorę? Jestem za gruba. Taka niemedialna. Nie lubię swojego głosu przez mikrofon.
No dobra, jakoś dam radę.
I dałam. Trema była duża. Największa dzień przed. Próbowałyśmy z Wygodną elokwencją się między sobą wymienić, jakieś mądre wypowiedzi na zapas przygotować. Na nic się nam to jednak zdało, bo tak na sucho elokwencji brak, głupawka za to w nadmiarze.
Całe szczęście na miejscu trema odpuściła i jakoś to poszło. Niewiele pamiętam ale niektórzy twierdzą, że było ok. Ja z moim perfekcyjnym charakterem uważam, że na pewno można było lepiej wypaść. Ale przecież nie to było w tym całym przedsięwzięciu najważniejsze!

Poznałam nowych ludzi, miałam okazję podyskutować z osobami z ekranu. Mogłam się przekonać, że Kinga Rusin jest bardzo sympatyczną kobietą. Kolejne doświadczenie, kolejny krok na przód.

A same Targi Happy Baby- świetne. Bardzo mi się podobały. Dużo ciekawych stoisk, fajne atrakcje. Można było wykonać badanie USG (w sensie, że ciężarne panie), pooglądać meble, zabawki, buty. Posłuchać o jakiś super platformach masujących, wziąć udział w instruktażu pierwszej pomocy niemowląt no i przede wszystkim posłuchać, popatrzeć a nawet i dotknąć sławne mamy!
Bardzo sympatyczne one są. Serio.

Tym byłam zachwycona- taki piasek domowy. Konsystencja jak wata cukrowa ale nie klei się do rąk ani do ciuchów :)

                                                            Alkohol też był. Z tym, że bezalkoholowy!

A na koniec dowód na to, że jednak medialna nie jestem. I raczej powinnam przyjmować zaproszenia do audycji radiowych (jak popracuję nad elokwencją) niż do tv :P No patrzcie na tą mimikę twarzy!
Całe szczęście na Pudelku zamieścili zdjęcie, na którym wyglądam jak człowiek. Uffff… skoro już rozpoczęłam karierę medialną od takich portali to niech chociaż jakoś wyglądam :)

Sweet focia też musiała być!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 komentarzy do “Jest fejm-czyli Targi Happy Baby