Pomnik dla mężczyzny! 1


michelangelo-1289376_1280

– Zazdroszczę Ci takiego faceta- zostanie z dziećmi na weekend.
– Ale ten Krysi mąż jest świetny, pranie jej powiesi, z dzieckiem na spacer pójdzie…
– Chciałabym mieć takiego Janka, jak Kaśki chłop- złoto nie mężczyzna, patrz jak ładnie się z dziećmi bawi, nakarmi je i przewinie!
– A wiedziałaś, że Baśki mąż to w domu sprząta i gotuje jak jej nie ma?!

Mężczyzna bohaterem narodowym! Pomnik mu zbudujmy, brawo bijmy wszyscy głośno i doniośle!
Niesamowite- zajmie się dziećmi (własnymi), pieluchę im zmieni (wyższa szkoła jazdy), jeść do dziobów włoży (i trafi), za własnym tyłkiem posprząta i ugotuje coś co się da zjeść (albo zamówi)! Czyli wykona w zakresie najmniejszym z możliwych to, co jego kobieta zwykła robić na co dzień.

Podobno nasze związki są partnerskie a w podziale obowiązków dążymy do równowagi. Więc jak to jest, że kobieta wykonuje te czynności tak po prostu i są one zauważone albo i nie. A mężczyzna urasta do miana bóstwa, gdy wykona jakąkolwiek z nich?!?!
Dlaczego kobiety same robią ze swoich facetów sieroty i niedołęgi a gdy się okazuje, że oni jednak potrafią złożyć swoje ręce i mózg do kupy- to następuje szereg zachwytów i pochwał!? Nad czym? Nad tym co oczywiste!

Gdy mój Mąż wyjeżdża na imprezę integracyjną, zlot motocyklowy albo na koncert na drugi koniec Polski i nie ma go kilka dni, to nikt mi brawa nie bije, że zostałam z dziećmi, zajęłam się nimi i jeszcze domu nie rozniosłam. Jednak kiedy ja wyjeżdżam na 3 dni- za każdym razem słyszę jakiego mam cudownego i wspaniałego Męża, że się na to ZGODZIŁ (?!?!?!?!) i ZOSTAŁ z dziećmi (swoimi osobistymi cholera jasna). I to zaskoczenie, że sobie PORADZIŁ! A ja się pytam- kto jak nie ojciec własnych dzieci ma sobie z nimi poradzić? Spędzać z nimi czas i się nimi zajmować?
Kto jak nie mieszkaniec i właściciel własnego domu/mieszkania ma w nim sprzątać? Kto jak nie zarządzający własnym żołądkiem ma sobie do niego żarcie zorganizować?!

Przecież to nie są czynności wymagające specjalnych umiejętności. Wystarczy odrobina dobrej woli.

Doceniam mojego Męża, że jest taki jak jest! Bardzo się cieszę, że nie brzydzi się kupą własnych dzieci i nie mylił mleka z kaszkami albo bodziaka z pajacem. Ale nie cieszę się dlatego, że uważam to za jakiś wyczyn. Podoba mi się, że nie muszę go do niczego zmuszać, bo on uważa takie zachowanie za coś normalnego!
Jasne, że nie wykonuje nawet połowy tych obowiązków w domu co ja, bo go w nim przez 3/4 dnia nie ma. Jednak gdy potrzebuję wyjść, to nie muszę z niego robić bohatera i nieziemskiej istoty, dziękować i całować. Bo dla nas to naturalne, że każde z nas potrzebuje czasami odpocząć a drugie wtedy przejmuje całość zadań! Nieważne czy znikam wieczorem na trening albo do kina, a on kładzie Armię spać. Czy jestem pół dnia na zakupach. Musi to zostaje i ogarnia.
Nie buduje mu z tego powodu pomnika. A On nie oczekuje braw- mimo, że je dostaje od otoczenia. Nawet gdyby ich oczekiwał, to nie ośmiela się mnie o nie prosić :)
Facet to też człowiek. Jak się go tak będzie traktować to jest szansa, że zacznie się tak zachowywać!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Pomnik dla mężczyzny!

  • Justyna

    Faceci wszystko potrafią tylko czasem mają lenia I nie chce im się do tego przyznać. Mój wszystko umie. Ogarnac, ugotować, młoda spać położyć. Choć w tym wieku młoda sama się już w miarę swoich możliwości ogarnie. I nie wychwalam go za to pod niebiosa. Dwie rączki ma? Ma! Głowę ma? Ma! Niech korzysta. :D