Co pomoże na zatrucie pokarmowe?


faucet-114442_1280

Wakacje niestety sprzyjają zatruciom. Właśnie w tym czasie mieszamy różne smaki, jemy poza domem, bardzo często niezdrowo. Zdarza się również, że w wyniku gorąca, niewłaściwego przechowywania żywności czy zwyczajnego oszustwa przedstawicieli gastronomii- zdarzą nam się poważniejsze kłopoty żołądkowo-jelitowe. Najczęściej zatrucie powodują pałeczki E.Coli, salmonella lub gronkowiec.
Nie zawsze mamy możliwość skorzystania z opieki lekarza. Czasami po prostu nie jest to na tyle poważny stan, żeby w ogóle wymagał takiej konsultacji. W większości przypadków można sobie poradzić samemu.

1. Wymioty- najważniejsze jest odpowiednie nawodnienie. Można sięgnąć po lekko osoloną i posłodzoną wodę (łyżeczka cukru i szczypta soli na jedną szklankę wody), albo zdecydować się na gotowe, kupowane w aptece płyny uzupełniające elektrolity. Pamiętajcie, że pijemy małymi łyczkami ale często.
Niektórzy mówią, że pomaga wypicie coca coli i jedzenie słonych paluszków. Osoby mieszkające przy niemieckiej granicy mają możliwość skorzystania z niemieckich czopków przeciwwymiotnych Vomacur. Dla dzieci są świetne.

2. Biegunka- leków aptecznych na tą dolegliwość jest kilkanaście, wszystkie pewnie skuteczne. Jednak poza ekstremalą sytuacją jak biegunka na wakacjach za granicą, nigdy więcej z nich nie korzystałam. Mamy domowe, bardzo skuteczne sposoby dobre zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.
* suszone jagody- kupuje się je w aptece (chyba, że ktoś sam sobie takie cudo zrobi), łyżkę jagód zalewamy wodą i gotujemy- tak przygotowaną, ostudzoną herbatkę podaje się dziecku i gotowe. Zapewniam, że jest skuteczne- wielokrotnie testowałam na moich dzieciach, pierwszy raz jak nie mieli jeszcze roku (z polecenia lekarza).
* marchwianka- sposób naszych babć- gotujemy przecier w marchewki z ryżem, na rosole lub wodzie, lekko osolony i posłodzony.
* węgiel- w syropie- jeśli jesteśmy poza domem i nie mamy gdzie ugotować marchewki albo jagód, polecam zakupić w aptece węgiel dla dzieci. Próbowaliśmy- działa!
* probiotyki- po zatruciu pokarmowym, dobrze jest przez kilka dni przyjmować probiotyk w celu odbudowania prawidłowej flory bakteryjnej.

Bardzo często takie zatrucia same mijają po kilku godzinach. Jednak gdy jego objawy się utrzymują, jedźcie do najbliższego lekarza. Bezwzględnie udajcie się tam z niemowlakiem! One odwadniają się bardzo szybko i domowe sposoby mogą zwyczajnie pogorszyć ich stan zamiast pomóc.
Tak samo gdy pojawia się ogromny ból głowy, zaburzenia widzenia i inne nietypowe objawy!

Zatrucie pokarmowe z pozoru jest niegroźne. Nie warto jednak go lekceważyć. A najlepiej zrobić wszystko by go uniknąć.
– Nie jadajcie w podejrzanych miejscach.
– Jeśli jogurt/deserek dla dziecka leży za długo w twojej torebce, to go wyrzuć- nie ryzykuj. Lepiej zmarnować 1,50 zł niż później najeść się niepotrzebnych nerwów i męczyć dziecko.
– Myjcie ręce jak najczęściej- wszyscy, nie tylko dzieciaki!
– Polecam używanie mokrych chusteczek i tych dezynfekujących. Czasami nie ma gdzie umyć rąk a dzieciaki prosto z plaży chcą iść na lody.

Przestrzeganie zasad higieny i zdrowy rozsądek mogą nas ustrzec przed ryzykiem zatrucia. Ale czasami i to zawodzi, dlatego przed wyjazdem uwzględnij to w swojej apteczce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *