Stara miłość nie rdzewieje


To jest druga książka z tej serii. Pierwszą recenzowałam wam niedawno i byłam nią zachwycona. Słusznie zresztą, bo to naprawdę świetna książka na relaks, miły wieczór, podróż, leżak, na urlop i po ciężkim dniu w pracy. Moja mama, która pożyczyła ode mnie te książki mówi, że nie mogła się oderwać i że super się bawiła czytając. Także nie kłamałam.

Tym razem inni bohaterowie, inna historia ale klimat lekkości, miłości i wesela w tle pozostaje ten sam. “Stara miłość nie rdzewieje“, autorstwa Denise Grover Swank to druga część serii #czterywesela. Jej główną bohaterką jest Blair, najlepsza przyjaciółka bohaterki tomu pierwszego. W pierwszym tomie Blair ujawniła się jako zimna, zdystansowana, twardo stąpająca po ziemi pani prawnik, którą nie interesują romantyczne uniesienia ani miłosne wzloty. Ślub to dla niej formalność, którą trzeba odbyć, by zdobyć lepszy status społeczny, a co za tym idzie awans. W jej firmie osoby w małżeństwach są uznawane za stabilne emocjonalnie, godne zaufania i poszanowania. Dlatego też Blair, myśląc o swoim ślubie, kieruje się właśnie takimi pobudkami. Jej wybrankiem jest lekarz, stateczny człowiek, który wydawałoby się, że jest partią idealną. Wszystko mają ze sobą dograne- mieszkanie, sposób spędzania czasu, każde z nich jest skupione na swojej karierze. Brakuje tylko jednego- miłości i szczerości.

I wtedy właśnie, gdy nasza twarda Blair jest u progu osiągnięcia wymarzonego awansu i zamążpójścia, na jej drodze staje jej były facet- jej kiedyś wielka miłość, Garett. Chłopak jest drużbą przyszłego męża Blair, a do tego jej przeciwnikiem w sądzie w sprawie rozwodowej, którą ona prowadzi. On początku czuć między nimi chemię, co podkręca całość czytanej historii.

Narzeczony Blair nie jest zbyt fajnym człowiekiem. Wkurza od samego początku. Dlatego łatwo jest kibicować miłości Blair i Garreta. Mnogość zabawnych sytuacji między nimi, fajnie poprowadzony wątek i ewidentnie pociąg tej pary do siebie sprawia, że po prostu płyniemy po kolejnych kartkach. I co najważniejsze- chcemy wiedzieć czy będzie ten ślub czy nie i finalnie kto będzie panem młodym! Bohaterowie są świetnie napisani. Są charakterni, wyraziści, ciekawi. Pojawiają się również bohaterowie z poprzedniego tomu- Megan i Josh, nadal zakochani. Jest też Noah i Libby (ciekawe czy to o nich będzie następny tom?). Oraz moja ulubiona Ksantypa i babcia Megan.

Pojawiła się również nowa świetna babcia- babcia Garreta, która tak potrafiła zakręcić fabułą, że nasi bohaterowie wpadli w jej plan tak, jak miało być.

Książka jest lekka, bardzo zabawna, momentami wzruszająca. Są też trudniejsze wątki- jak to w życiu, coś komuś nie wyszło, ktoś kogoś zdradził, trzeba podjąć nie zawsze łatwe decyzje. Ale generalnie całość napisana jest tak, by czytelnik miał przyjemność z czasu spędzonego z tą historią.

Czekam na kolejny tom z tej serii! A wy szukajcie ich pod hasłem bestseller.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *