Oszalałam i dostałam oczopląsu. Dodatkowo włączyła mi się opcja „to chcę kupić i to i to i to”
Jak dobrze, że ukryłam przed dziećmi te dobra ukazane póki co na papierze, bo by mnie zamęczyły. Chociaż moja mama nieopatrznie przy nich oglądała i skończyło się na płaczu. O czym mowa? O ofercie prezentów gwiazdkowych w Biedronce i Lidlu!
Kilka dni przeglądaliśmy, naradzaliśmy się, rozdzieliliśmy równo po babciach i dziadkach i oto będą- prezenty na święta. Tak wiem, jest dopiero listopad ale co ja poradzę, że Biedronka i Lidl teraz właśnie wypuścili takie super zabawki po okazyjnych cenach?!
Założenie jest takie, że przechowamy je u babci do grudnia ale.. czy my, rodzice wytrzymamy. Bo nie oszukujmy się- sami nie możemy się doczekać.
Właściwie doszliśmy do takiego punktu, w którym czas wymienić zabawki Chłopaków- z pewnych już wyrośli, inne się popsuły. Weszli w nowy etap w rozwoju a święta będą idealną okazją, żeby zrealizować nasz plan i ich nie rozpieścić dużą ilością nowych zabawek podarowanych bez okazji!
Przeglądamy więc, szukamy, wybieramy…
Ja jestem napalona jak szczerbaty na suchary na to:
Tylko zgodności nie mamy bo ja uważam, że kolejka a Mężul, że autostrada… Do czwartku mamy czas na decyzję!
Drugi wybór padł na zestaw Play-Doh:

Uwielbiają ciastolinę więc wiedziałam, że im się spodoba ale że aż tak… Teoretycznie miał to być prezent na Mikołajki ale babcia kupiła i od razu wręczyła, twierdząc, że oni i tak nie wiedzą kiedy są Mikołajki :) Efekt- cały dzień się tym bawili. CAŁY! Mężul był w takim szoku, że poleciał kupić trzeci zestaw do kompletu!Od jakiegoś czasu myślimy też o zabawkach tematycznych, ponieważ zauważyliśmy, że Armia chętnie się bawi w naśladowanie i przybieranie jakiś ról. Zgodnie z tym, wybraliśmy 2 takie zabawki.
Wybór Mężula- warsztat:

Mój-sklep, chociaż niekoniecznie akurat ten. Byliśmy u przyjaciół i ich córka miała sklep z wagą (szalką), Miki był nią zachwycony więc szukamy takiego z wagą.
Fajne te zabawki- wszystkie. Oferty cenowe też. Ale św. Mikołaj nie milioner- coś wybrać trzeba, rodzinę obdzielić propozycjami i jeszcze rozum zachować na odpowiednim miejscu. Ciężka sprawa :)
Obrałam więc kilka zasad wyboru prezentów:
1. Myśl jak twoje dziecko- wybierz to co się będzie jemu podobało!
2. Traf w kategorię wiekową- mam tendencję do wybierania zabawek „na zapas”. Wcześniej może to było możliwe ale teraz dzieci nie oszukasz- chcą już i w nosie mają, że za pół roku to będzie pasowało bardziej.
3. Racjonalnie oceń swoje możliwości finansowe.- PUNKT NAJWAŻNIEJSZY!
4. Pomyśl co możesz przydzielić do sprezentowania babci/dziadkowi, cioci/wujkowi. Każdy pyta co kupić. Zrób listę i przydzielaj biorąc pod uwagę możliwości finansowe tej osoby.
5. Nie szalej. Prezenty to tylko jeden z elementów magii świąt!

Też marzyłam o tej kolejce ;-) i kupiłam choć Młody ma 1,5 roku i rozkłada to co zbuduję :-P
Natomiast denerwuje się,bo wagoniki dość łatwo się rozczepiają jak je podnosi. Czy faktycznie inne firmy są kompatybilne? Kupiłbym sam pociąg lepiej połączony :-) i pewnie więcej torów.
Sama oglądając gazetki z Biedronki dostawałam oczopląsu ale ten cały szał zakupowy dopiero przed nami bo córcia ma 11 miesięcy, więc jej chyba wszystko jedno heheh
PS A z tym napalaniem się na zabawki bardziej niż własne dzieci to święta prawda! Życzę wszystkim udanej zabawy ;)
Szczerze polecam drewniane tory. Zestaw można rozbudowywać, pasują tory z różnych firm. Dodatkowo jest moc elementów oprócz torów, które mogą uatrakcyjnić zabawę. Kolejkę mamy już od dwóch lat (teraz młody ma 4 lata) i do zabaw z nią regularnie wracamy. Nie nudzi się, bo co jakiś czas dokupujemy jakieś elementy. Polecam zapoznać się z asortymentem: http://www.kolejkowyzakatek.pl/sklep.php.
Sprzątania jest sporo, ale zabawy przy rozkładaniu jest jeszcze więcej. Myślę, że Pan Tata również będzie zadowolony ;)
Pozdrawiam!
Pan Tata zawsze najbardziej napalony na zabawki z całej trójki :)
Fajna ta kolejka/autostrada! To w Biedronce czy Lidlu? Jaka cena?
Kurde nawet nie mam kogo poprosic aby kupil :/ wiec jak w Lidlu to moze jeszcze u nas dostane bo Biedronek nie mamy :(
W Lidlu- 88 zł bo kolejka jest na baterie i jest to duży zestaw.
Poslalam meza do Lidla i niestety juz tej oferty nie ma :(
Ale zadzwonie jeszcze do tesciowej czy by mi nie kupila w Pl Lidlu.
Dzieki Ci za ten wpis!
My właśnie kupiliśmy. Oczywiście kolejkę bo moi przepadają za ciuchciami i torami. Mają już tory i pociąg z Ikei. Podobno jest to kompatybilne. Sprawdzimy.
Drewniana kolejka z Lidla od roku u nas sprawuje się IDEALNIE!!! jest często używana przez Norba dzięki tej ciuchci na baterie ;-)
teraz chcemy dokupić i drugi zestaw i autostradę :-)) bo u nas Mikołajki, Święta i zaraz urodziny ;-)
Wiem jedno- nie wolno podarowac „za duzo”- dzieciaki sa potem zbyt „nakrecone” i nie ogarniaja :)
Z kolejka warto sprobowac z takim malym „starterem” jesli wzbudzi zainteresowanie- powiekszyc kolekcje :)
Mój mąż wyszedł z takiego samego założenia, bo już im dał część tego co kupił na święta. Właśnie twierdząc, że później będzie za dużo na raz :D
Młody dostał na urodziny drewnianą kolejkę coś na wzór tej z lidla. Kupiliśmy cały zestaw (tory, ciuchcia, wagony, szlabany, znaki itd) w promocji za połowę ceny i powiem Ci, że ta kolejka sprawdza się u nas od pół roku rewelacyjnie, nie ma dnia żeby Kuba się nią nie bawił, umie już sam rozłożyć torty. Wszystkie części są solidnie wykonane. Zaletą jest to że zestaw ma wiele dodatków, które można za niewielką cenę dokupić do zestawu a bardzo często są w promocji. Będzie ta kolejka w promocji również za połowę ceny w Tesco od czwartku (nowa gazetka z zabawkami). Kuba ma 2,5.
My mamy mały zestaw w Tesco i chłopaki chętnie się bawią. Kolejki są super!
Nie wiem jak ta kolejka drewniana z Lidla, ale ta niebieska kolejka/tramwaj z toru autostradowego u nas nie przeżył roku. Dużo lepsze są kolejki na baterie z Reala
Dzięki za info!
Kolejka drewniana z Lidla rewelacja! Starszak meczyl ja dzien w dziwn, dopoki nie dostal Track master z Thomasa :)
Jejuuuu ja też bym mogła wydać nie tylko swoją ,ale i męża pensje na zabawki dla Lidusi!A te z Biedronki są genialne! Wczoraj szukałam u nas ciastoliny i nie było :( ciekawe czy się wyprzedała czy nie dojechała?
Pozdrawiam
U nas wczoraj jeszcze była.
Znam pierwszy zestaw – świetnie się sprawdzał, starszy syn uwielbiał pociągi. Młodszy z kolei nie jest nim zainteresowany, tory leżą „i się kurzą” – szkoda.
Moi się świetnie bawią jak są osobno- razem jest zabawa pt „rzucamy się torami”
Posiadałam sklep z wagą i innymi pierdołami i…dupa! Kupiłam go za 100zł a moi chłopcy w sumie na niego nawet nie spojrzeli, tylko wózek sklepowy wzbudził zainteresowanie i został z nami, resztę sprzedałam. Myślę, że przy chłopakach bardziej sprawdzi się warsztat ( u nas tak było). Sklep może zrobić furorę na początku, a później będzie stał, ewentualnie go chłopcy rozbiorą z tego, co im potrzebne, miejsce zajmuje, kurzy się i przypomina o wydanych pieniądzach. Dodam tylko, ze mam dójkę małych terrorystów (obydwaj to wcześniaki), w wieku 3 lata i 1,5 roku ;)
Mam nadzieję, że u nas nie będzie się kurzył ale oni ze sklepu są wkręceni tylko w kasę, pieniądze i wagę. Warzywa i akcesoria do sprzedaży ich w ogóle nie kręcą.
Ja mam gorzej- mam córkę. Więc spełniam teraz swoje niespełnione marzenia o lalkach, domkach, ciastolinach, wózkach i innych gadżetach :) Cieszę się bardziej niż Pola. Już 3/4 prezentów dla niej mam kupionych, jeszcze nalot na Lidla w czwartek i chyba koniec. A Lidl Biedronka wymiatają, w tym roku są naprawdę świetne prezenty w ofercie
Gorzej, że to dopiero pierwsza część zabawek w Biedronce. Do 24.12 to ja będę bankrutem :P