Monthly Archive: Październik 2012
kombinatorzy dwaj
Co robią moje dzieci kiedy spuszczam je na sekundę z oka?!? Mikołaj na przykład wywraca do góry nogami matę, na której leży, robiąc sobie z niej jednocześnie namiot! Po...
prawdziwy wyczyn- karmienie ruchliwego niemowlaka
Po raz kolejny muszę podkreślić, że mam niezwykle utalentowane dzieci! Tak jak daleko sięga ich wyobraźnia w kwestii wykonywania dodatkowych czynności w trakcie jedzenia- to nikt nie jest w...
brak snu- najgorsza cecha macierzyństwa
Czy do nieprzespanych nocy człowiek jest się w stanie przyzwyczaić? Nie wiem, ja nie jestem. Gdyby ktoś się mnie zapytał co mi najbardziej przeszkadza w macierzyństwie to byłoby zdecydowanie...
po 9 miesiącach udało mi się wypić w całości ciepłą kawę :]
Znowu zaskoczył mnie mój brak wyobraźni! Zawsze się bałam co będzie jak się zrobi jesiennie-nieprzyjemnie i nie będzie można wyjść z dziećmi na spacer, w trakcie którego oni śpią...
ząbkowanie
Po kilku tygodniach ślinienia się, faszerowania homeopatycznymi kulkami, maściami itp., po niezliczonych, szalonych marudno- płaczliwych dniach i nocach oto się pojawił- pierwszy ząb! Ale żeby nie było, że jest...
takie tam przemyślenia
Jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało- pierwsze lata macierzyństwa to taka „brudna robota”. Ciągłe babranie się w kupkach, ulewaniach, ślinie, wymiotach, sikach, smarkach… No taka jest brutalna prawda! Jakby...
Bliźniaki chorują!
Chorujące bliźnięta- to taka niekończąca się opowieść. Coś jakby „Moda na sukces” w wersji dramatycznej. Najpierw rozchorował się Mikołaj. Ot, tak sam z siebie. Oskrzela mu się zapaliły. Podobno...
Skoro zamierzam pisać dalej to należy uaktualnić wiedzę o stanie posiadania bliźniąt :)
No to chyba czas na aktualizację danych na temat moich małych terrorystów bo od ostatniego wpisu wiele się u nas zmieniło. Stuknęło im 9 miesięcy w trakcie których zużyli...
Oto tekst wyróżniony w konkursie „Twój pamiętnik w Dziecku”. Stąd taka nietypowość dat i dużo tekstu w jednym poście!
Na początek słów kilka… Zaczęło się od tego, że przytłoczona ilością obowiązków, które na mnie spadły, niesamowitym stresem, brakiem wiedzy praktycznej i ogólnym zmęczeniem pisałam wieczorami dla siebie samej...
