Niestety po 3 latach bycia matką bliźniąt, z całym swoim doświadczeniem powiem, że żadne z powyższych miejsca nie ma! Gorzej- jeszcze długo mieć nie będzie!
Mówi się, że matka bliźniąt to szczęściara a ojciec- dobry strzelec. Słyszałam, że tylko wybrańcy dostają bliźniaki.
Nie wątpię- trzeba mieć zdrowie konia i siłę całego stada, żeby ogarnąć tą rzeczywistość.
Matki bliźniąt kategoryzuje się na:
– ofiary- ‚ojej ale ja pani współczuję, z jednym ciężko a co dopiero bliźniaki’
– szczęściary- ‚jak ja pani zazdroszczę’
– bohaterki- ‚ja bym nie dała rady, podziwiam’
Dobrych rad dawanych od matek dzieci pojedynczych albo kobiet bezdzietnych nie zliczę. Wszystkie trafione jak ‚kulą w płot’. Bywa i tak…
Ale i tak najlepiej określiła nasze macierzyństwo jedna z moich czytelniczek, która napisała coś takiego:
„ehe dokładnie my zaginamy czasoprzestrzeń, bijemy rekordy bezsenności i litrów wypitej kawy, mamy gałki oczne kręcące się dookoła głowy i potrafimy funkcjonować w przekraczających normy decybelach, a na dodatek mamy funkcje zapasowych rąk i mózg analizujący dwa różne dialogi jednocześnie, przewidujący niespodziewane ruchy dwóch małych obiektów jednocześnie i refleks kierowcy F1, ale tak poza tym to wyglądamy całkiem normalnie..”
A gdy zachwyciłam się jej zdaniem i chyba nawet rzuciłam jakimś komplementem, poprawiła mi humor po raz kolejny…
„Ja skromna matka 6 miesięczniaków czująca się jak kierowca starego zielonego żuka jadącego po typowej polskiej dziurawej drodze o nazwie ‚macierzyństwo’ doceniona przez matkę z prawie 3 letnim stażem mknącą przy mnie jak Kubica w porshe po nowo oddanym odcinku A4… czego chcieć więcej:)”
Patrzcie jak niewiele matka bliźniąt potrzebuje do szczęścia? Dobrego słowa od innej matki 
A jakby w pakiecie dostała odrobinę ciszy i sekundę spokoju… istny raj!
To co? Komu bliźniaki? Uważajcie, bo rodzi się ich coraz więcej i będzie przybywać!
