Plan B!

Posted By Marta Skrzypiec on Czerwiec 14, 2015

diary-614149_640

Po opublikowaniu tekstu Nie dam ci kasy Babo!, zasypaliście mnie lawiną wiadomości, e-maili, zapytań, komentarzy i próśb.

Okazuje się, że wiele współczesnych, wydawałoby się wyzwolonych i nowoczesnych kobiet- żyje w związkach, w których czują się gorsze, bo aktualnie nie pracują i są zależne finansowo. Problem ten jest złożony. Nie chodzi o samo ‚pracować lub nie’ ale o całokształt, w którym kobieta jest przez otoczenie albo samą siebie sprowadzana do roli usługodawcy i kogoś gorszego.

„Dziękuję za ten tekst sprzed pół godziny. Nie cały schemat pokrywa się z moim, ale w 98% tak. Jestem w czarnej dupie. A ten tekst pozwolił mi przypomnieć sobie, że nie tylko ja mam tak trudną sytuację.”

„Człowiek gorszej kategorii- tak właśnie o sobie często myślę.”

„Ja niestety jestem na takiej łasce”

Najczęściej pytaliście jednak jak stworzyć taki plan B?!

„ja poproszę o kolejny tekst motywujący jak znaleźć swój pan B , bo chyba będe potrzebować…”

Myślę, że każdy musi sam sobie indywidualnie stworzyć taki plan. Nie da się przygotować takiego ogólnego, który będzie dobry dla wszystkich. Dlatego też nie wypiszę wam tutaj co należy po kolei zrobić i nie dam gotowych rozwiązań. Zwyczajnie nie mam takich mocy ani nie znam waszych możliwości/okoliczności/miejsca zamieszkania/warunków itp. Ale podsunę parę pomysłów, z których mam nadzieję, uda wam się wyciągnąć coś dla siebie.

1. Wiele kobiet-matek, po urodzeniu dziecka, odnajduje w sobie siłę do działania, ma potrzebę wykorzystania swoich umiejętności i pasji. I tak powstają pracownie spinek, lalek, misiów, liter z drzewa, ręcznie szytych torebek, ciuchów dla dzieci…
Jeśli potrafisz szyć, haftować, lepić z gliny, robić niebanalne kartki okolicznościowe, tworzyć pacynki, przytulanki, obrazki, projektować ubrania, torebki- to znajdź w sobie siłę i próbuj. Zapewne nie jest łatwo ‚wbić’ się na dzisiejszy rynek ale z drugiej strony obecnie sprzedaje się (lepiej lub gorzej) praktycznie wszystko. Warto więc spróbować.

2. Umiesz piec torty albo pyszne ciasta, gotować smaczne potrawy, wykonywać drobne poprawki krawieckie? A może znalazłabyś jeden dzień w tygodniu (np.sobotę) albo 2-3 godziny popołudniu i podjęłabyś się sprzątania w biurze albo domku jednorodzinnym?
Moja koleżanka, gdy spodziewa się gości, korzysta z usług pani, która jej gotuje zupę gulaszową, piecze ciasto czy szykuje inne potrawy.
Znam wiele osób, które pieką ciasta okolicznościowe.
Kilka moich znajomych sprząta popołudniami, gdy ich mężowie/partnerzy są w domu i mogą się zająć dzieckiem.

Nie mówię, że to będą wielkie pieniądze. Ale jakieś będą.

3. Załóż bloga, stwórz portal, sklep internetowy, rób grafiki, pisz teksty na zamówienie- nie wiem jakie masz umiejętności. Ale internet to dzisiaj kopalnia możliwości. Niestety rzadko są to pieniądze „na już”. Początkowo są to najczęściej bardzo małe kwoty ale są i tacy, którym się od razu udaje i idą na szczyt. Nie możesz wiedzieć czy ty nie będziesz jedną z tych, które go zdobędą!

4. Nie zdążyłaś skończyć studiów? Twój kierunek jest dzisiaj mało pożądany na rynku pracy? Brakuje ci umiejętności? Potrzebujesz się doszkolić albo przekwalifikować?
Zacznij szukać kursów lub szkoleń. Nie każdego stać na podjęcie studiów zaocznych albo opłacenie drogich kursów. Ale można temu zaradzić.
a) Urząd Pracy- warto się dowiadywać, czasami mają ciekawe oferty.
b) Jest taka strona Inwestycja w kadry, na której zamieszczają różne szkolenia, z różnych regionów i miast. Można wyszukać bezpłatne (wbrew pozorom jest ich dużo!), niektóre są za małe pieniądze, inne za większe. Warto kopać i szukać.
c) Godny polecenia jest portal organizacji pozarządowych, który zamieszcza ogłoszenia o pracę dorywczą, zdalną lub stałą.

Kochane kobiety, Baby wspaniałe. Nie czekajcie na mannę z nieba, nie dajcie się zamknąć w złotej klatce ani tyranizować. Jeśli tylko masz możliwość i siłę- walcz o siebie.

Wiedz, że zawsze jest jakieś wyjście- trzeba je tylko znaleźć! 

Posted by Marta Skrzypiec

  • http://grugrubleble.com/ Joanna Wojciechowski

    No właśnie Dziewczyny, kto jak nie Wy może zawojować świat! W całej rozciągłości zgadzam się z Martą!
    Trzeba mieć plan B.!