Aced. Uwikłani- czyli boska seria Driven powraca w świetnym stylu!


Seria Driven to książki dla kobiet o jakże trudnych tytułach: Driven, Fueled, Crashed, Raced. Kto miał przyjemność czytać tą serię ten wie, że cała skomplikowana historia Rylee i Coltona kończy się dobrze. Przez trzy tomy poznajemy ich losy, wnikamy w ich poplątane charaktery, przeżywamy ich traumy i obserwujemy piękną miłość, która pokonuje naprawdę ciężkie demony. Jest to jedna z moich ulubionych obyczajowo-romansowych serii i serdecznie polecam ją każdej kobiecie. Tylko uwaga- można się zakochać w Coltonie (na zabój).

Chociaż K. Bromberg nigdy nie starała się, żeby w jej książkach było za słodko. To jednak trochę tej słodyczy było. W ostatnim tomie serii Driven, słodkości próżno szukać. Kiedy wydawałoby się, że Ry i Colton odnaleźli wreszcie spokój i po wielu latach oczekiwań mają zostać rodzicami to… świat robi wszystko, żeby zepsuć ich szczęście.
Aced opowiada losy głównych bohaterów, które wydarzyły się sześć lat później. Ponieważ kocham serię Driven to czekałam na tą książkę z niecierpliwością ale również z pewną obawą. Wiecie, że najgorsze co można zrobić to zepsuć sobie fantastyczną historię odgrzewanym kotletem lub na siłę dopisanym wątkiem. Istniała więc obawa, jak w przypadku wielu takich serii, że ostatni, dopisany tom, zburzy całość. A tu niespodzianka- ostatni tom, dopełnił całość i zachwycił. Rzadko zdarza nam się czytać historię miłosną, która opowiada o czasie gdy pierwsze emocje, namiętności i pożądanie już opadły. Kiedy prawdziwe życie wdziera się między dwoje najbliższych sobie ludzi i burzy wszystko, co do tej pory budowali. Wtedy następuje prawdziwa próba. Nasi bohaterowie przestają być tacy idealni. Najbardziej seksowny facet musi porzucić bycie boskim i stać się po prostu prawdziwym mężczyzną oraz opoką dla swojej kobiety. A wrażliwa i delikatna bohaterka ma prawo się załamać. I to się właśnie dzieje.

Ciąża, która jest spełnieniem marzeń ale jednocześnie źródłem wielu niepokojów sprawia, że Ry staje się łatwym celem dla wrogów. Prywatne nagranie Coltona, które wypływa do sieci, burzy jej cały dotychczasowy świat. W jednej sekundzie wątpi we wszystko co do tej pory budowali. Colton musi się mocno postarać, żeby zapewnić swojej rodzinie spokój. I chociaż większość recenzji, które czytałam skupia się właśnie na nagraniu i tym, że związek naszych bohaterów przechodzi prawdziwą burzę. To ja wolę się skupić na samej Ry i bardzo potrzebnym wątku depresji poporodowej! Autorka świetnie pokazało kruchość ludzkiej natury, która radzi sobie w sytuacjach stresowych tak jak potrafi. Kontrowersyjne nagranie, problemy z pracą, niepewność, brak prywatności, duży stres i silna, odważna Rylee traci panowanie nad własną psychiką. Depresja poporodowa albo w ogóle depresja może dopaść każdego. Ry pozornie ma wszystko- wspaniałego męża, boskiego, cudownego, bogatego, męskiego. Ma pieniądze, dom, kilka samochodów, gosposię. Ma kochającą rodzinę, fajnych przyjaciół, swoich podopiecznych z rodzinnego domu dziecka, którzy oddali by za nią życie. Wreszcie, po wielu latach prób, ma ukochane dziecko. IIiii… nic. Nie czuje nic. Wyłączyła się. Z każdym dniem oddala się coraz bardziej. Ucieka od emocji, ucieka od uczuć. Z każdym dniem jest coraz ciemniej, trudniej, samotniej.

Czy Colton i Rylee wyprostują swoje sprawy? Czy Rylee uda się odnaleźć radość z bycia matką? Czy wrogowie zostaną pokonani a prywatna taśma zostanie zapomniana? Oczywiście dowiecie się czytając.
Fajnie jest przeczytać o parze z kilkuletnim stażem, której nadal nie brakuje namiętności i ognia ale jednocześnie prawdziwe życie weryfikuje ich uczucia. To już nie jest opowieść o tworzeniu związku, tylko o tym co naprawdę łączy dwoje ludzi. Dlatego też ten tom jest o wiele bardziej dojrzały, bohaterowie bardziej ukształtowani, ich charaktery bogatsze a kolejne epizody ciekawsze. Książka Aced przypomniała mi dlaczego tak bardzo kocham serię Driven. Emocje- autorka po prostu mistrzowsko na nich gra. Fabuła- wciągająca, pełna zwrotów akcji, ciekawa. Bohaterowie- ci pierwszoplanowi, Ry i Colton. I ci drugoplanowi, którzy byli tak ciekawi, że doczekali się swoich osobnych historii w książkach K. Bromberg. I tu dochodzimy do sedna- styl pisarski samej autorki nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Dlatego Colton i Ry zapadają w pamięci na długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *