‘Dziękuję’ to za mało! 2


WOŚP wspieram od wielu lat, najpierw wrzucając nieśmiało kilka złotych do puszki. Później wykorzystując blog do przekazania swojego poparcia i zaangażowania (TEKST NR 1TEKST NR 2TEKST NR 3) oraz będąc gościem 23.Finału w TVP.

Tradycją już jest, że razem z Daroskim, moją Mamą i Przyjaciółką robimy zakupy w Siemashop, dzięki czemu koszulki z tegorocznej edycji już są w naszym domu.

Zakupy w @siemashop zrobione! #wspieramywosp #gotowi na #24finałwosp

Zakupy w @siemashop zrobione! #wspieramywosp #gotowi na #24finałwosp

10.01.2016 r. około godziny 9, będę do was machać ze Studia nr 5 w TVP 2, gdzie tak jak w zeszłym roku, jadę wspierać WOŚP. Będę tam po to, by pokazać że rodzice wcześniaków i dzieci donoszonych, ale wymagających interwencji lekarskiej i użycia sprzętu ratującego życie, bądź wspierającego walkę o zdrowie, mają za co być wdzięczni! Ja jestem wdzięczna, tysiące moich czytelników również. Od kilku dni piszecie do mnie komentarze i wiadomości prywatne, żebym podziękowała Jurkowi Owsiakowi również w waszym imieniu! Bo wasze dzieci leżały w inkubatorach podarowanych przez Orkiestrę albo korzystały z karetki do przewozu noworodków czy urządzeń wspomagających oddech! Ci z was, którzy mają zupełnie zdrowe dzieci, dziękują za badanie słuchu! W imieniu was wszystkim pojadę tam z moim Mężem i przekażę nasze i wasze wsparcie!

Wiele razy mówiłam, że moi Chłopcy żyją m.in dzięki tym wszystkim wspaniałym ludziom, którzy działają w ramach WOŚP. Bo gdyby nie sprzęt przekazywany dla szpitali, lekarze niewiele mogliby zdziałać. Ta nasz historia zakończyła się dobrze, dzięki czemu dzisiaj mogę się cieszyć ich energią i podziwiać jak się rozwijają. Jednak kilka lat wcześniej, gdy urodził się nasz pierwszy syn, podarowano nam tylko 13 wspólnych dni. Dzięki WOŚP On mógł przez ten czas żyć, a my mieliśmy 13 dni na to, by przekazać naszemu dziecku miłość, ciepło i obecność. Przed te 13 dni, gdy przebywaliśmy w szpitalu we Wrocławiu, Wiktor korzystał tylko i wyłącznie ze sprzętu oklejonego serduszkami. Inkubator, pompy do podawania leków, karetka, którą przewieziono go na operację bardzo chorego serduszka… Te wszystkie urządzenia, które sprawiły, że mógł z nami być, czekając na zabieg, były zakupione przez Fundację. Bez nich nie mielibyśmy ani jednego dnia…

To piękne jak jeden człowiek, jak sam mówi trochę z przypadku, rozpętał machinę szerzącą takie dobro. I dzięki swojej determinacji, charyzmie i sile charakteru, co roku, mimo przeciwności i kłód rzucanych mu po nogi, wychodzi do ludzi i mówi “Siema! Gramy do końca świata i o jeden dzień dłużej!”.
Dzisiaj czytałam wywiad w Vivie z Jurkiem Owsiakiem. Człowiek z dystansem do siebie, pokorą wobec życia i wielkim szacunkiem oraz miłością do żony. Duma Polaków! Szerzyciel tolerancji! Jednoczący małych, dużych, łysych, długowłosych, wyznawców różnych religii i niewierzących. Ktoś, kogo należy podziwiać i dobrze by było w wielu kwestiach naśladować!

owsiak

Za parę dni kolejny Finał. Po raz 24-ty gramy, pomagamy i dorzucamy swoją cegiełkę dla wspólnego dobra jakim jest zaopatrzenie szpitali w nowoczesny sprzęt diagnostyczny oraz doposażenie oddziałów geriatrii.
Większość z was ma dzieci, część jeszcze będzie je dzieci, niektóre z nich będą wymagały hospitalizacji i diagnostyki (np. tomografem czy urządzeniem do USG). A na pewno każdy z nas będzie stary! Dlatego interesem każdego z nas jest, by Orkiestra grała i nigdy nie przestawała!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “‘Dziękuję’ to za mało!