List do świętego Mikołaja 2016


Tradycją stało się już moje coroczne pisanie listu do świętego Mikołaja. Oczywiście nie jest to list typowy, bo jak mogliście się już przekonać z poprzednich (KLIK, KLIK, KLIK)- moje życzenia są dość… a sami sobie zobaczcie jakie!

Co roku na pytanie „co chciałabyś dostać?” mam ten sam kłopot z odpowiedzią. Bo wiecie, Mężowi to ja powiem od razu, nawet całą listę. Ale np. Babci to już nieco trudniej. W zasadzie jak mnie ktoś pyta, to wydaje mi się, że niczego nie potrzebuję. Nie jestem typem gadżeciarza, jedynie co kolekcjonuje to książki i buty- ale tych mam ostatnio nadmiar. Usiadłam więc i się zastanowiłam co bym chciała dostać- poza świętym spokojem, wiadrem cierpliwości i biletem w Kosmos.

Kochany święty Mikołaju.
Najbardziej marzyłby mi się weekend w SPA. Napisałabym, że z Mężem, bo uwielbiam nasze wyjazdy tylko we dwoje, gdzie nagle obowiązuje inny świat niż w domu, a my zachowujemy się jak para młoda a nie zmęczone codziennością małżeństwo. Ale równie mocno tęsknię za moimi przyjaciółkami, z którymi chętnie bym się wybrała na taki rarytas… I ciągle sobie obiecujemy, że coś zaplanujemy. Później wychodzi z tego wielkie nic, bo nie możemy zgrać terminów. Więc może dwa weekendy w SPA? Albo wiem! Weekend z przyjaciółkami. A z Mężem wyjazd do Lizbony albo do Londynu, bo też planujemy od dawna. Tylko jakoś ciągle się nie udaje.

massage-therapy-1731456_1280

Coś bardziej przyziemnego co można kupić to strój do Pole Dance. Co prawda na żadne występy się nie wybieram więc niby nie muszę mieć niczego więcej niż zwykłego stanika do ćwiczeń i krótkich spodenek. Ale zobaczcie sami jakie cudeńka szyją specjalnie do Pole Dance. Zakochałam się, mimo że mojej figurze to jeszcze trochę brakuje. <zdjęcie z FP Control-workout wear). Takich stroi, które mi się podobają jest tam kilka ale ten i taki jeden czarny są najpiękniejsze!

13641064_1643972965918446_5662168459015611333_o

W sumie obecnie stroje do ćwiczeń- wszelkie staniki, leginsy itp. są dobrym pomysłem. Znacznie przyjemniej jest wyciskać z siebie ostatnie poty, jak ma się na sobie ładne wdzianko. Przynajmniej ja tak mam.

Mój najbogatszy Święty Mikołaj ma łatwe zadanie. Wystarczy, że zapyta tu i tam to się dowie, że Jason Hunt wypuścił serię lekcji online. Moja słabość do tego pana jest powszechnie znana. Co prawda nie lubię słuchać wykładów, bo moje aktywne słuchanie wszelkich audiobooków pozostawia wiele do życzenia. Ale myślę, że to będą cenne lekcje więc chyba warto się zmusić do uwagi.

Dobra, to teraz zejdźmy na ziemię i popatrzmy na coś tańszego… Jestem niepoprawną fanką kocyków. Mężu ich nienawidzi, twierdząc że zbieram kurz. Ja uwielbiam, a im bardziej miękki i puchaty tym lepiej. Nigdy nie odmawiam też sukienkom albo tunikom z Fasardi. Zwłaszcza jak mają wyprzedaż. Pościel z motywem New York zawsze mnie zachwyca. Wielbię też wszelkiego rodzaju pojemniki oraz pudełka. A ostatnio wróciła mi moda na świece, latarenki i inne takie duperele do domu i na taras.

desk-1148994_1280

No to co święty Mikołaju- do dzieła! Liczę na Ciebie!
Ps. Może być też rózga. Znajdę i dla niej jakieś zastosowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *