About

niedziela, 26 stycznia 2014

19:30
6
Ostatnie 2 tygodnie były dla nas mocno obciążające. Chłopaki chorzy, 2 razy dziennie przyjeżdżająca na zastrzyki pielęgniarka, w między czasie inhalacje... A do tego marudzenie z powodu nudy. Bo jak choroba to i na spacer nie ma jak wyjść. Więc co robić w domu tyle czasu???
Zwłaszcza, że powinny to być zabawy bez nadmiernego biegania i szaleństw, bo wtedy nasila się kaszel?!
Można dzieci posadzić przed telewizorem i mieć je z głowy? Można! Ale to nikomu nie służy. Można więc trochę pokombinować i jakoś zająć armię szaleńców.
Ja mam to szczęście, że Chłopcy ostatnio wielką miłością pokochali rysowanie, kolorowanie i bazgranie. Od kartek i kredek ciężko ich odciągnąć. Zamieniają je co jakiś czas na naklejki, które są miłością numer 2. Pół Empiku ostatnio wykupiłam książeczek z naklejkami!
Idąc tym tropem, w ten właśnie sposób organizowaliśmy im czas.

Pierwszym hitem okazał się prezent, który Chłopcy dostali od Cioci Asi, Wujka Marcina, Zuzi i Julka.
Kolorowanki do malowania wodą! Świetne! Zajęły ich na całe popołudnie!
Co to by basenu w salonie nie mieć, nalałam im do miseczek wody ledwo na dnie. Dałam pędzelki, ale pokazałam też, że mogą malować zarówno pędzlem, jak i ręką!
Arek wykazał się większą kreatywnością i lizał sobie rękę i tak malował (!).
Nawet Mężul poczuł się zaangażowany i bardzo mu się podobała taka zabawa!





Tradycyjne kolorowanie też się sprawdza!



Fajnym rozwiązaniem są szablony do odrysowywania. Mam ich mnóstwo, bo kiedyś na promocji w Lidlu kupiłam ile było. A ostatnio w jakiejś gazecie dziecięcej były z Kubusiem Puchatkiem i obecnie te są "na tapecie".


No i oczywiście naklejki, naklejki, naklejki.. które u nas są już wszędzie!
Chłopcy naklejają do książeczek, robią kolaże na osobnych kartkach a jak ich kreatywność poniesie to naklejają gdzie popadnie.... podłoga, mój komputer, ława...

6 komentarze:

  1. mama synka26 stycznia 2014 21:15

    o,tak- naklejki to jest to:) a szbalony mamy- teraz kupilam z Puchatkiem własnie;) U nas tez rysowanie ejst wazne, prawie akzdego dnia cos ''tworzymy''...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strzyga27 stycznia 2014 10:53

    Tymon jest dziwny - nie lubi naklejek :)

    Muszę poszukać szablonów, ciekawe, czy ogarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta Skrzypiec27 stycznia 2014 22:37

      Co jakiś czas są w Lidlu całe paczki tematyczne. A te były w gazetce "Kubuś Puchatek"

      Usuń
  • Anna S.27 stycznia 2014 22:30

    w życiu nie wpadłabym na to, że istnieją kolorowanki, które maluje się wodą! Zdecydowanie jestem nie na czasie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta Skrzypiec27 stycznia 2014 22:36

      Zawsze do usług! Polecam- są świetne dla dzieci w każdym wieku!

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz! Cenię sobie zdanie czytelników, dlatego jeśli masz coś do powiedzenia- nie wahaj się :)