Tyle fantastycznych kobiet w jednym miejscu!
I dwóch panów (szanownych gości)!
Godzina 13.00 Centrum Inicjatyw Społecznych, Zakrzowska 29
Sala pełna, stoły zastawione słodkościami i przepysznym ciastem od Kaio (szczególnie polecam marchewkowe i babeczki z jasnym nadzieniem)

Ktoś musi przywitać gości- pada na mnie. Nie bywam pompatyczna więc robię to prosto i na luzie. Ludzie się uśmiechają- pierwsze koty za płoty!

Zaproszeni goście podzielili się z nami cenną wiedzą.

Specjaliści od marketingu, blogerzy, Kamila Watras-Haftkiewicz i Damian Haftkiewicz- (Slow Day Long) przybyli za spotkanie ze swoją córką Alicją- która zauroczyła nas wszystkie.
Prezentację prowadził Damian i nawet jeśli ktoś się nie zgadza z jego tezami, to profesjonalizmu i fachowości odmówić mu nie można! Głównym przesłaniem jego wystąpienia była STRATEGIA. Słowo klucz, które otwiera kolejne drzwi do rozwoju bloga. Moim zdaniem przekazał mnóstwo cennych informacji, ciekawych spostrzeżeń i wniosków wartych uwagi!


Informatyk- Piotr Purzycki, firma Pe2- przesympatyczny człowiek, świetny informatyk i grafik. Cierpliwie odpowiadał na wszystkie nasze pytania, przestawiając nam najważniejsze kwestie budowania ładnej i ciekawej graficznie strony.





Sądząc po tym z jakim zainteresowaniem Blogerki "grzebały" w swoich torbach- wywołały one zamierzony zachwyt. Ale jak to z gadżetami kierowanymi głównie dla dzieci bywa- nie tylko matki miały być zadowolone.
Myślę, że najlepszą reklamą i potwierdzeniem radości moich dzieci z otrzymanych prezentów jest fakt, że wróciłam do domu po 2 dniach nieobecności a moi Chłopcy nawet się ze mną nie przywitali, tylko od razu rzucili się do toreb!
Na pierwszy ogień poszły kolorowanki od Bazgroszyt- gabarytowo były największe, co zapewne zadecydowało o dodatkowej atrakcyjności. Tematyka "Piłka nożna" trafiająca do każdego 'mężczyzny'. Nie ma się co dziwić, że Mikołaj od razu wykrzyknął- malować i pobiegł po kredki.
Daleko biec nie musiał, bo w tym samym czasie Arek odkrył, że kredki mama również przywiozła. Wraz ze smyczą, przeuroczym krasnoludkiem i rysikiem służącym do pisania po telefonie dotykowym-a wszystko to podarowało nam Miasto Wrocław.
Rysik szybko zgarnęła Matka- uzależniona od bycia na bieżąco z fb, pocztą i blogiem a krasnoludkiem zafascynował się Mężul. Dostaliśmy "życzliwka"- myślę, że świetnie się odnajdzie w naszej rodzinie!
Bardzo mnie zainteresowało na jakiej zasadzie "działają" obrazki piaskowe ufundowane przez firmę Amadora, jednak nie zdążyliśmy ich już dzisiaj przetestować więc wam nie powiem! Moja ciekawość jednak długo nie wytrzyma i niebawem się do nich dobierzemy wspólnie z Chłopcami, bo poza kuszącą estetyką- są niezwykle ciekawe artystycznie.
Moja Mama, Babcia Chłopców zabrała się za rozpakowywanie pakuneczku od Pomysłowo. Ratując honor swojej córki, która igłą włada jak słoń sztućcami- obiecała uszyć Chłopcom misie, zgodnie z instrukcją i z wykorzystaniem materiałów przygotowanych przez sponsora! Fotki będą jak tylko zakupię odpowiednie wypełnienie dla miśka!
Mężul rzucił się na lizaka i cukierki, zachwycając się, że "są takie jak kiedyś". Faktycznie zarówno wygląd, zapach jak i smak- przypomina takie prawdziwe słodycze jakie jedliśmy w dzieciństwie! Dziękuję Słodkie Czary Mary za odrobinę wspomnień!
Kosmetyki ufundowane przez Dzidziuś wdzięczą się już na naszej łazienkowej półce, obok innych tej firmy, które regularnie używamy!
A na dobranoc w ruch poszły książeczki ufundowane przez Wydawnictwo Monika Duda. Nam się trafiły akurat bajki na dobranoc więc w sam raz pasowało!
No i były jeszcze kolczyki , zrobione i osobiście przywiezione przez jedną z mam blogerek- Małgosię!

Myślę, że oficjalnie mogę powiedzieć, iż Pierwsze Spotkanie Blogujących Mam było najlepszym spotkaniem blogujących mam jakie Wrocław mógł sobie wymarzyć!
I mimo, że obecnie przechodzi ono do historii, to na długo pozostanie w naszych głowach.
Miało zdecydowanie jedną wadę- BYŁO ZA KRÓTKIE!!!
Jest więc wielkie prawdopodobieństwo, że nie będzie ostatnim, bo już w samochodzie- 5 minut po zakończeniu jednego, rozmawiałyśmy z Matką Wygodną o pomysłach na kolejne... Gdzie ono będzie? Czy we Wrocławiu, a może w Poznaniu... i jakie ono będzie? Tego jeszcze nie wie nikt a ci co wiedzą nie powiedzą!

Tymczasem polecam jeszcze wpisy partnerów naszego spotkania, które ukazały się jeszcze przed całym wydarzeniem:
Blogi Mam a tam pierwszy wywiad, jakiego udzieliłam oraz Czas Dzieci i Czas z Dziećmi



















Nikt nie wiem ale Olka Fasolka jako pierwsze dostała kolczyki i wybrała sobie z białymi klockami lego;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękujemy za spotkanie, było Super!
A ja jestem z ery kamienia łupanego i nie mam przebitych uszu... :/
UsuńTo jedno zdjęcie mnie rozjebało. :D
OdpowiedzUsuńKtóre? Twoje?
Usuńciebie??? przecież ja wyglądam,jak skocz po flaszkę!
UsuńNo właśnie to z Bożeną. :D
UsuńByło fantastycznie! :) będę przekupywać, żeby się znaleźć na kolejnym! :D
OdpowiedzUsuńA czym?! To ja się zastanowię.... :P
UsuńMyśl, myśl :)
Usuńfajne, fajnie :)
OdpowiedzUsuńByło super! Szkoda, że krótko i że na afterek nie miałam już czasu. Piszę się na kolejne, plis :-) . A relacja się pisze ;)
OdpowiedzUsuńNa następne bierzemy tylko te, które idą na całość i zostają na after :D :P
Usuńto my z sabiną zostawiamy ogony w domu i zostajemy z wami się bawić :)
Usuń