Jak odpieluchować bliźniaki?!

Posted By Marta Skrzypiec on Kwiecień 16, 2015

Powoli.
Spokojnie.
Bez stresu.
W odpowiednim czasie.
Moim zdaniem najlepiej osobno. Próbowaliśmy na raz i to była tragedia. Ja nie mam tylu rąk, tyle cierpliwości i chyba jestem zbyt powolna a na pewno za bardzo wygodna!

nocnik-balbinka-czerwony

 

 

Wszędzie w koło presja „oni jeszcze z pieluchami????”, „Oducz ich już!”, „Tacy duzi i w pieluchy robią”, „Wstydźcie się Chłopaki!”
Jak wam już pisałam ODPIELUCHOWANIE TO KATASTROFA, dlatego też  w ogóle nie miałam na to chęci ani ciśnienia.
Ponieważ Chłopcy również nie wykazywali chęci współpracy- czekaliśmy! Napisałam wam wtedy, że liczę na cud, w którym dziecko samo mówi, że chce zdjąć pieluchę…

Czekanie się opłacało, bo kilka dni temu Syn Pierwszy przyszedł i oznajmił, że on chce majtki! Początkowo myślałam, że jaja sobie ze mnie robi ale on jeszcze bardziej stanowczo zażądał zdjęcia pieluchy! Z dużym powątpiewaniem co do jego zamiarów, zrobiłam jak kazał. Po czym przeprosiłam nasz nocnik, postawiwszy go w centralnym punkcie domu!
Wierzcie lub nie ale pierwszego dnia mieliśmy tylko DWIE wpadki. Przez kolejne dni było równie dobrze. Fakt, muszę przypominać i pytać, bo jak się intensywnie bawi to zapomina. Ale to i tak niezły wynik! Na razie działamy jednak małymi kroczkami. Na wyjścia i na noc nadal zakładamy pieluchę i czekam na gorące dni, by zaryzykować na szerszą skalę. Ale sukces jest niebywały i zrobił się praktycznie sam! Genialne!
Nie mam pewności czy przez kolejne dni będzie równie dobrze, bo być może jutro będzie więcej wpadek. A może nie będzie już ani jednej. Najważniejsze, że wszyscy jesteśmy wyluzowani i mamy totalnie wygodne podejście do sprawy.

Teraz pozostaje mi poczekać na Syna Drugiego, który nadal twierdzi, że „kocha swoją pieluszkę” i on „goły chodzić nie będzie” (tzn.w majtkach). Póki co nie jest w żaden sposób zmotywowany tym co robi brat. Zaczynam mu jednak mówić w żartach, że przestanę mu kupować zabawki i książeczki bo muszę wydawać pieniądze na pieluchy. I czekam aż załapie, zechce i dojrzeje.

Nie warto odpieluchowywać, bo babcie wywierają presję. Nie warto dlatego, że już rzekomo ten czas! Bo czas jest wtedy, gdy dziecko chce podjąć współpracę. I gdy rodzic psychicznie jest na to gotowy!

*grafika STĄD

Posted by Marta Skrzypiec

  • http://zdzidziusiemwswiat.blogspot.com/ Pati

    Ale fajnie :-D uśmiechałam się w czasie czytania tego postu. Nasz roczniak jeszcze mały, lubi siadać na nocniczku, ale w spodniach ;-) A nagusieńko wije się i krzyczy ;-))
    pozdrowionka!

  • Agnieszka T.

    3 lata z hakiem to faktycznie trochę dużo jak na dzieci w pampersach. Moje skończyły 3 lata w marcu ale zaczęliśmy ich oduczać jak miały 2 lata i 7 miesięcy. Trochę to trwało, zasikane łóżeczka, nasze łóżko, tony obsikanych ubrań ale teraz już im się rzadko zdarza wpadka nawet w nocy. Na cud nie liczyłam więc tak jak oduczaliśmy od smoczka a łatwo nie było tak też wzięliśmy się za oduczanie od pieluch. Prawdę mówiąc już nie mogłam patrzeć na nich z taką bułą między nogami zamiast wygodnie w majteczkach. Inna sprawa to koszty pampersów. Teraz albo korzystają z nocnika albo chodzą do ubikacji i sami się załatwiają bez wkładki na wc, której nigdy nie chcieli. Jeden z bliźniaków do marca pił kaszkę z butelki rano i przed spaniem. Też nie liczyłam, że sam ją rzuci w kąt bo był coraz bardziej od niej uzależniony. Więc mu ją zabraliśmy z okazji urodzin :-) i obyło się bez większych żalów. Dostaje jakieś inne jedzenie, które lubi. Więc podsumowując wydaje mi się, że to chyba często problem jest po naszej stronie a nie dziecka.

  • nesca

    U mnie kicha! Wynegocjowałam moimi 2,5 letnimi chłopakami zakup majtek – dopuszczalne były jedynie te w koparki, i co? I jak na złość nie mogłam znaleźć w sklepach majtek w koparki. No jasny gwint! Kupisz majtki dla dwulatka w czaszki ale nie w koparki! W końcu wynalazłam bieliznę w coś co można było nazwać pojazdem budowlanym. I co? I nic! Ubrali je może ze 2 razy, po czym uznali, że ta część odzieży nie będzie ich interesować i kochają swoje pieluchy. Namowy, groźby i przekupstwa nie pomogły. Teraz czekam na cud, bo siłą i tak nic nie zdziałam. Eh. – pomijam jakiego mam doła, że dzieci znajomych już same sikają i mówią. A moje chłopaki mają to gdzieś i wszystko robią po swojemu.

  • Janeczka

    U mnie temat lezy i kwiczy. Blizniaki maja po 29 miesiecy i mowy nie ma o odpieluchowaniu. Nie daja sie posadzic na nocnik za nic w swiecie i nie chca mowic jak zrobili siusiu.
    Czekamy……

  • Asia

    Marto, tez mam bliźnięta, syna i córkę, w lutym skończyli 3 lata i…
    wszystko mi przypomniałaś: pretensje dziadków, błysk konkurencji w
    oczach mamy, która chwali sie, ze sadza 9-miesięczne niemowlę na nocnik –
    nie zważając na urazy kręgosłupa (sic!), złote rady innych babć, które
    na placu zabaw próbowały wmówić swój regulamin na życie. A ja uznałam,
    że jednoczesna obsługa dwóch zadków wymaga współpracy dzieci, żeby był
    to faktyczny etap rozwojowy i moja wygoda, a nie tylko przymus
    społeczny, znęcanie się nad dzieckiem i własna mordęga. I też
    obserwowałam, czekałam.. Córka pierwsza lubiła sobie przewietrzyć
    tyłeczek, pochodziła trochę bez majtek (a zaczęliśmy te eksperymenty
    wcale nie latem, a dopiero w minionym wrześniu, jeszcze nie chodziły do
    przedszkola) i zsikała się parę razy, ale nic to, sofy zabezpieczyłam
    folią, na podłogach panele- więc bez szkody się to odbyło. Brat zaś
    poszedł w jej ślady, jak odkrył przy tym siurka – wtedy ponad tydzień
    namiętnie się rozbierał i przy okazji lekcji budowy ciała poznawał też
    swoją fizjologię. Kilka dni treningu w domu, potem na dworze (nie obyło
    się bez kup w majtki i posikanych nóg, więc zabierałam ze sobą po kilka
    par ubrań na zmianę), oczywiście jak chcieli siku albo kupę to obydwoje
    naraz i cóż, zazwyczaj to była katastrofa, ale po kilku takich razach
    uczyli się już czekać na siebie nawzajem. Pieluchy pożegnaliśmy w ciągu 2
    tygodni i dla mnie to jest dowód na to, ze prawidłowo wprowadzona
    zmiana, bez przyspieszania, jest szybko asymilowana i faktycznie skraca
    trud matki, a i odpowiada na potrzebę dziecka, by być bardziej
    samodzielnym i mieć większy wpływ na rozporządzanie sobą, swoim ciałem. I
    okazało się, że wraz z odpieluchowaniem wzrosła ich wrażliwość na to,
    czy ktoś je niewłaściwie traktuje, popycha albo ciągnie za rękaw itd.,
    jest świadomość nadużycia, jest i sformułowany protest: „tak się nie
    robi”, „tak się nie mówi do dzieci”, „nie wolno ci mnie zabrać” – to do
    starszych pań, które straszą porwaniem, „nie ruszaj mnie” – gdy raz
    potrząsnęłam moją córką w odruchu złości. Widzę, że te zmiany weszły we
    właściwym momencie i cieszę się, że wszystko jest tak skorelowane, że
    każdy „awans” wywołuje lawinę rozwojową, a nie jakiś traumatyczny opór.

    A technicznie rzecz biorąc – na noc zakładałam pieluchy jeszcze
    przez miesiąc, potem i tego już nie chcieli, a gdy przytrafialo się im
    nocne moczenie, trzeba było zmieniać posciel po omacku, żeby zaplakane
    mogły jeszcze tej nocy dospać w suchym łóżku. Potem postanowilam
    ostatnie picie dawać im najpóźniej godzinę przed pójciem spać, wstawiłam
    nocniki do pokoju, a pod prześcieradło włozyłam specjalną folię
    nieprzemakalną dla ochrony materaca. Odtąd wszytsko przebiega
    bezawaryjnie.
    Marto, życzę Ci, zeby to zadanie poszło w miarę
    płynnie ;), nie ma co zakładać celów i terminów, im mniej parcia na
    skutek, tym bardziej zaskakujące efekty, ale Ty to wiesz. Ja po prostu
    miałam potrzebę wygadania się, bo najtrudniejsze w tym procesie
    odpieluchowywania było nie dać sobie wejść na głowę tym, co to „niejedno
    dziecko odchowały i życie znają” ;)

  • Joanna Joanna

    My zaczęliśmy z córą jak miała 1,5 roku ;) Sikała niemiłosiernie przez pierwszy miesiąc- najlepiej tam gdzie stała ;) Przewrotnie bo na jesień zaczęliśmy (miałam trochę wolnego w domu zwyczajnie i mogłam poświęcić czas na latanie z mopem ;)) Ale to były tylko takie treningi w domu. Więc ogółem przypominałam, sadzałam, prosiłam i tak sobie bez większych zmian było do wiosny/lata ;) Zaczęła wołać, wpadek było mało, no cud miód na lato dziecko odpieluchowane prawie. Ale na jesień mieliśmy regres (podejrzewam, że z powodu wyjazdu męża). I tak dopiero od stycznia tego roku można powiedzieć, że jesteśmy już na finiszu odpieluchowania ;) Ogółem nam dużo pomogło przedszkole ;) Córka właśnie tydzień temu skończyła 3 lata :D W pieluszce śpi w nocy (nie w każdą noc, ale to tak z nocami różnie bywa ;))

  • http://www.well-well.pl/ Lucy eS

    ten sam mokry temat mamy na tapecie :)

  • kasia b.

    U nas tez babcie maja wieksze „parcie” na nocnik i stresuja sie bardziej niz ja. A ja licze na cud. Raz juz sie stal. Bylam chora. Mialam 39 goraczki i ledwo na oczy patrzylam. Corcia podeszla z nocnikiem, kazala sobie zdjac pampa i zrobila siusiu. Od tamtej pory cudow brak. Pewnie pomyslala, ze sprawi zdechlej matce troche radosci wtedy :D

  • http://mamysie.pl/ Mamy się

    Mam obecnie 16 miesięcznego syna. 3 miesiące temu babcia mówi (obok mnie): Babcia to już dawno by cię na nocniczek nauczyła. Marlenka, po nim widać jak on musi już. Sadzasz na nocnik i tyle.

    2 godz. później kompost w pampersie, w czasie zabawy z babcią.
    – Ooooo, babcia nie posadziła cię na nocniczek? Przecież to widać:)

    Mój mały płacze niemiłosiernie, jak jest sadzany na nocnik. Nasze podejście: Zrażać nie będziemy, do studiów się nauczy :) Czekam na taki cud jakiego doświadczyłaś:)

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      Doczekasz się! Jeszcze niedawno była histeria przy sadzaniu na nocnik. Podobno był za zimny, za ciepły, za mały, za duży- w zależności od dnia. Nagle jest ok :)

  • RADYdlaMAMY

    A ile brzdace mają lat /miesięcy? Pytam na zapas bo zapamiętam sobie Twój wpis jak zabiorę się za odpieluchowywanie mojej Zosi… Corcia teraz ma rok niecały, na nocnik juz od 8 miesiąca sadzamy ale wiadomo – do majtek daleko…. Tez myślę o tym ze strachem… Także podoba mi się sposób: zaufaj dziecku :-)

    Pozdrawiam
    AM

    I zapraszam do mnie
    Radymamy.blogspot.com

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      3 lata skończyli w styczniu! Próbowaliśmy wcześniej kilka razy (pierwszy raz jak mieli 1,5 roku) ale nie było szans. Może na siłę by się udało ale ja nie mam takiego samozaparcia!

      • RADYdlaMAMY

        Kurcze, z dwójką to Ty masz świetne samozaparcie :-P a poza tym, na sile to stres i dla Ciebie i dla nich wiec Twoja strategia jest najlepsza, tak jak mówię – skorzystam ;-)

        Pozdro
        AM

  • Matkax6

    Brawo

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      U nas było to samo. Opór na nocnik. Teraz nocnik jest ok ale na wc nie ma szans póki co.

  • Karolina Krystek

    Gratulacje:) Ja również uważam, ze każde dziecko ma swój czas. Temat jest mi niezmiernie bliski. Moja córka ma 2,5 i jeszcze nieodpieluchowana….A liczę, ze od września przedszkole więc muszę się wsiąść za robotę. Póki co jest lepiej jak było. Siada dość chętnie tylko trzeba pilnować i robić to często. Nie jest mi łatwo bo pracuję zawodowo w domu. Więc jak się w coś zagłębię zapominam, że to już czas.

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      Właśnie on też się posika jak ja zapomnę zapytać albo się zabawimy :) Ale najważniejsze, że nabierają nawyku i już próbują. Moi też mają czas do września. I nie mam pojęcia jaką siłą drugiego odpieluchuję bo póki co jemu pielucha pasuje i ani myśli ją porzucać!

  • Matka Polki

    Brawo :) U nas pomogli dziadkowie, ale z nocnymi pieluchami samo wyszło. Zapomniałam kupić, a święto było, więc została bez pieluchy. I tak do dziś :) Od listopada spokój na dobre

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      Jak Młody załapie na dobre w dzień to będziemy próbować w nocy. Ale wstawałaś w nocy i ją wysadzałaś po kilka razy?!

      • Matka Polki

        Nie. Polka w ogóle nie wstawała w nocy na siku i nie wstaje. Teraz też jak rano wstanie to idzie dopiero po kilkunastu minutach. Czasem pół dnia nie idzie. A jak jej się zachce w sklepie to spokojnie dotrzyma do domu

        • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

          No to super pęcherz ma! Tylko podziwiać!