Kochanek z Malty- propozycja książki na lato
Pojawia się taki okres w życiu każdej kobiety, gdy potrzebuje znaleźć literaturę nieskomplikowaną, pozytywną, lekką, z humorem i romansem w tle. Zwłaszcza, gdy ma w planie wizję spędzenia kilku dni na urlopie, z leżakiem w roli głównej.
Propozycja przeczytania i zrecenzowania takiej książki przyszła niedawno od wydawnictwa Feeria. Zapytali czy chcę lekką, bardzo kobiecą książkę na lato. No jakbym mogła nie chcieć. Przecież odrobina relaksu należy się KAŻDEMU, zwłaszcza mnie ![]()
„Kochanek z Malty. Włoski romans” Melissy Moretti to książka, w której już sam tytuł brzmi odpowiednio. Wiemy, że będzie ktoś z Malty (a kojarzy się ona z ciepłem i plażą), że będzie kochanek (mmmmm) i wyjdzie z tego romans.
Niech was nie zmyli, że tylko o tym jest ta książka!
Paul, młody, zapewne przystojny mężczyzna podejmuje pracę jako szofer u arystokratycznej rodziny Agostinich. Od pierwszych stron wiemy, że skrywa jakąś tajemnicę a owa rodzina nie jest mu obojętna. Nie dalej jak po kilku stronach wiemy już, że Paul jest mężczyzną rozchwytywanym przez kobiety ale spodoba mu się delikatna i skromna pokojówka.
Tym samym mamy już dwa wiodące wątki, które się ze sobą przeplatają.
Nie jest to wybitnie skomplikowana literatura i co bardziej uważny czytelnik szybko zorientuje się kim faktycznie jest Paul i dlaczego zachowuje się w taki tajemniczy sposób. Łatwo też przewidzieć, że Paul i Anna będą się mieli ku sobie. Mimo to ciekawie się czyta o życiu ludzi z „wyższych sfer”, o tym w jaki sposób kierują swoim życiem i jak pieniądze szczęścia nie dają!
Melissa Moretti jest świeżą autorką. To się czuje w każdym słowie tej książki. Jej język jest prosty, opisy momentami niecodzienne jak na literaturę, którą zwykłam czytać. Czuć brak wprawy i pewnego rodzaju infantylność w opisywaniu momentów intymnych między bohaterami. Można odnieść wrażenie jakby była to literatura dla ‚grzecznych dziewczynek’. Dodaje to jednak książce uroku.
Czytało się przyjemnie, szybko i z lekkością. Spędziłam miło czas nad tą książką. Chociaż nie jest to literatura wyższych lotów i nie wniosła do mojego życia niczego nowego, to zdecydowanie nadaje się ona na wakacje, na leżak, pod palmę czy w podróży!
-
http://olguska84.blogspot.com/ olguska
-
bajeczkadlasyneczka

