Stała przed lustrem, uśmiechając się sama do siebie. Ten uśmiech towarzyszył jej od kilku tygodni i za nic nie chciał zniknąć. Była szczęśliwa. Pierwszy raz od dawna była naprawdę szczęśliwa. Tak jej się przynajmniej wydawało. - To co? W co się dzisiaj ubierzesz?-...


