Hate to love you


Tym razem mam dla was recenzję bardzo lekkiej i niewymagającej głębszej refleksji lektury z gatunku “New Adult”. “Hate to love you“, autorstwa Tijan, to historia relacji młodych ludzi uczących się w collegu. Oto macie przed sobą gorący romans, z wątkiem hate love, który oczywiście dąży do tego by zakończyć się big love.

Kennedy Clarke rozpoczyna college z zamiarem rozpoczęcia swojego życia na nowo. Chce całkowicie odciąć się od swojego poprzedniego życia i udawać, że nie zna ludzi z tego starego. Nawet nie chce przyznawać się do swoich braci, bo łatka bycia “siostrą Clarke” oznacza, że wszyscy chcą się z nią kumplować po coś. Jest tak uprzedzona do spotkań towarzyskich i nawiązywania nowych kontaktów, że aż bywa to zabawne.
Jej trzy najważniejsze zasady brzmią: żadnych dramatów, żadnych gorących facetów i żadnego wracania do przeszłości. Generalnie główna bohaterka jest odrobinę drażniąca i na początku książki może mocno zirytować czytelnika. Później, gdy poznajemy ją lepiej, zaczynamy rozumieć z czego wynika jej zachowanie.

Kim będzie wobec tego główny bohater, skoro główna bohaterka to rozchwiana emocjonalnie dama? Otóż Shay to bardzo przystojny kapitan i główny rozgrywający drużyny futbolowej. Czyli człowiek, który spełnia przynajmniej dwa punkty z czarnej listy Kennedy. Do tego Shay jest bardzo charyzmatyczny, czarujący i pewny siebie.
Początki tej pary nie są łatwe, ponieważ… nie polubili się. Jest między nimi chemia ale Kennedy twierdzi, że nienawidzi Shaya. A i Shay nie pozostaje jej dłużny. Ich charaktery zebrane razem, tworzą mieszankę wybuchową, sytuacje między nimi jednocześnie wywołują uśmiech (mnie przynajmniej bawiło jak próbowali się ze sobą ścierać) i irytacje. Przecież wszyscy wiemy, że od nienawiści do miłości jest tylko jeden krok… U nich tych kroków było kilka. Ale miło się czytało jak próbowali odkryć co tak naprawdę ich łączy.

Nie jest to jakaś wybitnie ambitna literatura więc nie będę wam pisała, że lektura ta dostarczy wam ogromnych emocji i morza łez. Na pewno jednak jest to dobra literatura dla miłośników romansów studenckich. To również dobra książka, by się po prostu zrelaksować. Jest miłość, przyjaźń, barwa relacja między bohaterami, trochę seksu. Jest też poruszony ważny wątek molestowania seksualnego i gwałtu. I tutaj brawa dla autorki za poruszenie tego tematu i całkiem dobre ujęcie problemu. Książkę czyta się dobrze i szybko. Więc jeśli lubicie lekkie romanse to polecam wam poszukać właśnie takiej książki dla kobiet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *