Chłopcy uwielbiają prace plastyczne.
Rysowanie, malowanie- codziennie musi być. Miki potrafi już narysować koło, Arek uparcie twierdzi, że rysuje traktor.
Lubią też jak ja im coś nabazgram.
Zabawy z plasteliną, odbijanie łapek pomalowanych farbami, zabawy z wykorzystaniem liści, kasztanów i szyszek! Wszystko im się podoba.
Podoba się i mi, bo wreszcie mogę wykorzystać moje umiejętności pedagogiczne i w końcu nie nudzę się w trakcie zabaw z dziećmi.
Jeżdżenie autkami po podłodze jest wręcz usypiające, udawanie że jest się traktorkiem albo motorem- zupełnie mnie nie kręci.
Robienie teatrzyku kukiełkowego jest fajne ale w pewnym momencie kończą się pomysły a reżyser się wypala. Robienie domków dla zwierzątek i zabawa w zoo daje wiele możliwości jednak czasami gęba boli od udawania słonia, konia lub tygrysa. A budowle z klocków dla takiego "inżyniera" jak ja są niewyobrażalnym wyczynem!
I oto mamy z Chłopcami podobne zainteresowania! Włala!
Wczoraj zrobiliśmy pierwsze w naszej karierze wydzieranko- naklejanki. Ku mojemu zaskoczeniu poszło szybko i gładko, bo dzieciaki załapały i wykonały tą pracę zupełnie SAMODZIELNIE!
WOW! Do dzisiaj z szoku wychodzę a ich prace leżą i czekają na zrobienie specjalnego kącika do ich prezentacji!
(* Dla utrwalenia dodam, że oni mają dopiero 21 miesięcy, a ich rozwój ocenia się według wieku korygowanego czyli 18 miesięcy!)




A to efekt końcowy!

Karta pracy pochodzi z naszego nowego nabytku made by Biedronka za całe 12,90!
Teczka 2- latka.
Nam się podoba, zawiera 3 książki- w tym jedną właśnie z różnymi kartami do prac plastycznych!
Rysowanie, malowanie- codziennie musi być. Miki potrafi już narysować koło, Arek uparcie twierdzi, że rysuje traktor.
Lubią też jak ja im coś nabazgram.
Zabawy z plasteliną, odbijanie łapek pomalowanych farbami, zabawy z wykorzystaniem liści, kasztanów i szyszek! Wszystko im się podoba.
Podoba się i mi, bo wreszcie mogę wykorzystać moje umiejętności pedagogiczne i w końcu nie nudzę się w trakcie zabaw z dziećmi.
Jeżdżenie autkami po podłodze jest wręcz usypiające, udawanie że jest się traktorkiem albo motorem- zupełnie mnie nie kręci.
Robienie teatrzyku kukiełkowego jest fajne ale w pewnym momencie kończą się pomysły a reżyser się wypala. Robienie domków dla zwierzątek i zabawa w zoo daje wiele możliwości jednak czasami gęba boli od udawania słonia, konia lub tygrysa. A budowle z klocków dla takiego "inżyniera" jak ja są niewyobrażalnym wyczynem!
I oto mamy z Chłopcami podobne zainteresowania! Włala!
Wczoraj zrobiliśmy pierwsze w naszej karierze wydzieranko- naklejanki. Ku mojemu zaskoczeniu poszło szybko i gładko, bo dzieciaki załapały i wykonały tą pracę zupełnie SAMODZIELNIE!
WOW! Do dzisiaj z szoku wychodzę a ich prace leżą i czekają na zrobienie specjalnego kącika do ich prezentacji!
(* Dla utrwalenia dodam, że oni mają dopiero 21 miesięcy, a ich rozwój ocenia się według wieku korygowanego czyli 18 miesięcy!)



A to efekt końcowy!
Karta pracy pochodzi z naszego nowego nabytku made by Biedronka za całe 12,90!
Teczka 2- latka.
Nam się podoba, zawiera 3 książki- w tym jedną właśnie z różnymi kartami do prac plastycznych!
A kiedy nie robimy żadnych prac plastycznych to książeczki z zagadkami i zabawami językowymi wykorzystujemy w różny sposób...



AAAAaaaaa i Miki śpiewa!!!!!! Piosenki śpiewa. Już nie tylko jakieś aaaa, tylko normalny tekst. Dzisiaj opanował "oj ty, ty, oj ty, ty" resztę dośpiewuję ja (za koszyczek zapłać) i Miki dodaje końcówkę MI! :)
W radio jak coś leci tekstem typu nanana albo jakieś proste powtarzające się słowa to też śpiewa. Np. Sexi papi!
Hahahahaah!

Jako przyszla (juz niedlugo) mama blizniakow mam pytanie - czy kupujesz dla chlopakow rzeczy, zabawki podwojnie (identyczne)? Bo nie ukrywam, ze beda mieli zabawki po starszym bracie i licze na to, ze nie bede musiala za wiele dokupywac ;)
OdpowiedzUsuńBardzo się przed tym wzbraniam ale czasami nie ma wyjścia! Małe zabawki i takie, które są hitem nad hitami (jak resoraki albo traktorki) kupujemy razy 2- chociaż niekoniecznie w tym samym kolorze.
UsuńAle większe to pojedynczo. I uczę ich, że muszą się dzielić. Tak samo z książeczkami- te, w których trzeba coś robić kupuję podwójnie, żeby każdy miał swoją. Ale jak takie do czytania/ oglądania to jedną albo dwie różne. W sumie niewiele mamy takich podwójnych, identycznych zabawek!
Skoro masz w domu to myślę, że nie będzie problemu. Będą mieli je od początku i każdy znajdzie swoją ulubioną Gorzej jest z tymi nowymi. Zawsze każdy chce ją wziąć pierwszy :) Wtedy trzeba kupić dwie zabawki- chociaż niekoniecznie identyczne.
Ja moich od początku tak nauczyłam, że dostają podobne ale jednak nie takie same. Póki co to akceptują!
Moje bliźniaki mają dopiero 10 miesięcy i już od paru miesięcy wyrywają sobie zabawki. Mają 2 takie same piłeczki jednak w innych kolorach. Często jest tak, że oboje chcą się bawić właśnie niebieską piłeczką i tylko niebieską:)
UsuńRosną artyści. Mi już brakuje miejsca na prace Adamskiego. Muszę chyba jakąś galerię otworzyć ;)
OdpowiedzUsuńKoniecznie, bo jak Ci Damian dojdzie... Chyba, że zamiast koloru na ścianach- takie tapety sobie walniesz!
Usuńhahah właśnie kupiłam, jutro chcę zacząć zabawę z KAcperrem :)
OdpowiedzUsuńBystre te Wasze dzieciaczki.
OdpowiedzUsuńD.
Jak patrzę na uśmiechy waszych maluchów to aż się wierzyć nie chce, że tyle przeszli. Serce się raduje, jak się widzi takie słodkie buziole.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam całą rodzinkę. Asia i bliźniaki.
ooo my mamy taką teczkę dla trzylatka - zupełnie o niej zapomniałam:D jutro nurkuję w szafie i szukam:D Przypuszczam, żeMiko już też by się takimi wydzierankami zaabawił:) Zawsze chwila spokoju:)
OdpowiedzUsuńCóż za skupienie, no wielkie brawa dla chłopców :) :)
OdpowiedzUsuńTak jak piszesz Marta Mikuś i Aruś mają 21 m-cy a takie z nich zdolniachy :)
Widać tu Twoją pracę, czas który bardzo efektywnie spędzasz z chłopcami, brawo mamuśka.
P.S. My też lubimy książeczki z Biedronki :) :)
Pozdrawiam
Ilona, mama Fabusia i Milusia
Wielkie wow. Miki zapewne zjadłby i papier i klej. Podziwiam Twoją pracę i inteligencję chłopcow. :)
OdpowiedzUsuńWooo! Ale zdolniachy. Spróbuję i z moją choć nasze dotychczasowe zabawy z klejem kończyły się maniakalnym odkręcaniem i zakręcaniem, a ty się Matka męcz z wycinaniem i rysowaniem. Zuch chłopaki. A teczki z Biedry i my polecamy!
OdpowiedzUsuńSTOP! czy ja dobrze przeczytałam,że dopiero im stuknęło 21 miesiecy?! To rzesz szok! Piękne żyrafki!!!
OdpowiedzUsuńbardzo ładne te żyrafki proszę Pani. :)
OdpowiedzUsuń