poniedziałek, 4 listopada 2013

20:42
14
Chłopcy uwielbiają prace plastyczne.
Rysowanie, malowanie- codziennie musi być. Miki potrafi już narysować koło, Arek uparcie twierdzi, że rysuje traktor.
Lubią też jak ja im coś nabazgram.
Zabawy z plasteliną, odbijanie łapek pomalowanych farbami, zabawy z wykorzystaniem liści, kasztanów i szyszek! Wszystko im się podoba.

Podoba się i mi, bo wreszcie mogę wykorzystać moje umiejętności pedagogiczne i w końcu nie nudzę się w trakcie zabaw z dziećmi.
Jeżdżenie autkami po podłodze jest wręcz usypiające, udawanie że jest się traktorkiem albo motorem- zupełnie mnie nie kręci.

Robienie teatrzyku kukiełkowego jest fajne ale w pewnym momencie kończą się pomysły a reżyser się wypala. Robienie domków dla zwierzątek i zabawa w zoo daje wiele możliwości jednak czasami gęba boli od udawania słonia, konia lub tygrysa. A budowle z klocków dla takiego "inżyniera" jak ja są niewyobrażalnym wyczynem!
I oto mamy z Chłopcami podobne zainteresowania! Włala!

Wczoraj zrobiliśmy pierwsze w naszej karierze wydzieranko- naklejanki. Ku mojemu zaskoczeniu poszło szybko i gładko, bo dzieciaki załapały i wykonały tą pracę zupełnie SAMODZIELNIE!
WOW! Do dzisiaj z szoku wychodzę a ich prace leżą i czekają na zrobienie specjalnego kącika do ich prezentacji!
(* Dla utrwalenia dodam, że oni mają dopiero 21 miesięcy, a ich rozwój ocenia się według wieku korygowanego czyli 18 miesięcy!)









A to efekt końcowy!



Karta pracy pochodzi z naszego nowego nabytku made by Biedronka za całe 12,90!
Teczka 2- latka.
Nam się podoba, zawiera 3 książki- w tym jedną właśnie z różnymi kartami do prac plastycznych!


A kiedy nie robimy żadnych prac plastycznych to książeczki z zagadkami i zabawami językowymi wykorzystujemy w różny sposób...



AAAAaaaaa i Miki śpiewa!!!!!! Piosenki śpiewa. Już nie tylko jakieś aaaa, tylko normalny tekst. Dzisiaj opanował "oj ty, ty, oj ty, ty" resztę dośpiewuję ja (za koszyczek zapłać) i Miki dodaje końcówkę MI! :)
W radio jak coś leci tekstem typu nanana albo jakieś proste powtarzające się słowa to też śpiewa. Np. Sexi papi!
Hahahahaah!

Nowszy post Starszy post

14 komentarze:

  1. Ivett4 listopada 2013 20:56

    Jako przyszla (juz niedlugo) mama blizniakow mam pytanie - czy kupujesz dla chlopakow rzeczy, zabawki podwojnie (identyczne)? Bo nie ukrywam, ze beda mieli zabawki po starszym bracie i licze na to, ze nie bede musiala za wiele dokupywac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martas4 listopada 2013 21:06

      Bardzo się przed tym wzbraniam ale czasami nie ma wyjścia! Małe zabawki i takie, które są hitem nad hitami (jak resoraki albo traktorki) kupujemy razy 2- chociaż niekoniecznie w tym samym kolorze.
      Ale większe to pojedynczo. I uczę ich, że muszą się dzielić. Tak samo z książeczkami- te, w których trzeba coś robić kupuję podwójnie, żeby każdy miał swoją. Ale jak takie do czytania/ oglądania to jedną albo dwie różne. W sumie niewiele mamy takich podwójnych, identycznych zabawek!
      Skoro masz w domu to myślę, że nie będzie problemu. Będą mieli je od początku i każdy znajdzie swoją ulubioną Gorzej jest z tymi nowymi. Zawsze każdy chce ją wziąć pierwszy :) Wtedy trzeba kupić dwie zabawki- chociaż niekoniecznie identyczne.
      Ja moich od początku tak nauczyłam, że dostają podobne ale jednak nie takie same. Póki co to akceptują!

      Usuń
    2. Sylwia Hulbój9 listopada 2013 12:18

      Moje bliźniaki mają dopiero 10 miesięcy i już od paru miesięcy wyrywają sobie zabawki. Mają 2 takie same piłeczki jednak w innych kolorach. Często jest tak, że oboje chcą się bawić właśnie niebieską piłeczką i tylko niebieską:)

      Usuń
  • Wypaplani4 listopada 2013 21:04

    Rosną artyści. Mi już brakuje miejsca na prace Adamskiego. Muszę chyba jakąś galerię otworzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martas4 listopada 2013 21:12

      Koniecznie, bo jak Ci Damian dojdzie... Chyba, że zamiast koloru na ścianach- takie tapety sobie walniesz!

      Usuń
  • Dziecinna rewolucja4 listopada 2013 21:14

    hahah właśnie kupiłam, jutro chcę zacząć zabawę z KAcperrem :)

    OdpowiedzUsuń
  • Anonimowy4 listopada 2013 21:21

    Bystre te Wasze dzieciaczki.

    D.

    OdpowiedzUsuń
  • Anonimowy4 listopada 2013 21:33

    Jak patrzę na uśmiechy waszych maluchów to aż się wierzyć nie chce, że tyle przeszli. Serce się raduje, jak się widzi takie słodkie buziole.
    Pozdrawiam całą rodzinkę. Asia i bliźniaki.

    OdpowiedzUsuń
  • MyWay4 listopada 2013 22:10

    ooo my mamy taką teczkę dla trzylatka - zupełnie o niej zapomniałam:D jutro nurkuję w szafie i szukam:D Przypuszczam, żeMiko już też by się takimi wydzierankami zaabawił:) Zawsze chwila spokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  • Anonimowy5 listopada 2013 08:00

    Cóż za skupienie, no wielkie brawa dla chłopców :) :)
    Tak jak piszesz Marta Mikuś i Aruś mają 21 m-cy a takie z nich zdolniachy :)
    Widać tu Twoją pracę, czas który bardzo efektywnie spędzasz z chłopcami, brawo mamuśka.
    P.S. My też lubimy książeczki z Biedronki :) :)

    Pozdrawiam
    Ilona, mama Fabusia i Milusia

    OdpowiedzUsuń
  • Anonimowy5 listopada 2013 09:30

    Wielkie wow. Miki zapewne zjadłby i papier i klej. Podziwiam Twoją pracę i inteligencję chłopcow. :)

    OdpowiedzUsuń
  • Matka Debiutująca5 listopada 2013 21:55

    Wooo! Ale zdolniachy. Spróbuję i z moją choć nasze dotychczasowe zabawy z klejem kończyły się maniakalnym odkręcaniem i zakręcaniem, a ty się Matka męcz z wycinaniem i rysowaniem. Zuch chłopaki. A teczki z Biedry i my polecamy!

    OdpowiedzUsuń
  • Eliza Sawińska8 listopada 2013 00:20

    STOP! czy ja dobrze przeczytałam,że dopiero im stuknęło 21 miesiecy?! To rzesz szok! Piękne żyrafki!!!

    OdpowiedzUsuń
  • patita8 listopada 2013 08:19

    bardzo ładne te żyrafki proszę Pani. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz! Cenię sobie zdanie czytelników, dlatego jeśli masz coś do powiedzenia- nie wahaj się :)