rozmówki damsko- męskie

Posted By Marta Skrzypiec on Luty 9, 2015

phone-456962_1280
To że my normalni z moim Mężem nie jesteśmy to wiadomo nie od dziś. Że sobie lubimy dogryzać też powszechnie wiadomo, chociaż nie każdy załapie, że nikt nikogo przy tej okazji nie obraża. Ale ostatnio mi się Chłop zapędził i tak już sobie poczynia w śmianiu się ze mnie, że…mam świetny materiał na wpis. Niech wie, że jego wypowiedzi nie są anonimowe i nie pozostaną bez echa! Chłop też człowiek- musi sobie pogadać. Ale Baba też jędza- musi na swoje wyjść :)

Ja: Dobrze, że im obciąłeś te włosy bo już strasznie długie mieli.
On: Mogłaś im loczki robić. Zawsze chciałaś mieć dziewczynkę.
Ja: Ojjj, każda matka marzy o dziewczynce.
On: Taaakkk… Ja tam całe życie o dziewczynkach myślę!

_____________
Ja: Mmmm ale mam dzisiaj dużo pozytywnej energii. Masz jakiś pomysł jak ją spożytkować?- pytam zalotnie.
On: Możesz iść pobiegać.

_____________
On: Kurde, coś mi wpadło do oka.
Ja: Pewnie ja.
On: Tyyy, już dawno wpadłaś i uwierasz do dzisiaj. Ale to już jest stan przewlekły, tego się nie leczy.

_____________
Po jakże marudnym dniu z Armią:
On: I ktoś mi powie, że człowiek jest homo sapiens. Chyba samo sapiens- chodzi i sapie cały dzień, że to mu nie pasuje i tamto nie pasuje!
****
On: Nieee, żadnych studiów, inwestowania… 18 lat i do roboty, więcej z nimi nie dam rady.
Ja: A do tego czasu dasz radę?
On: Jeszcze tylko 15 lat, jakoś przetrwam!

_____________

W TV: „Czytał Janusz Szydłowski.”
Nagle On wypala: Dobrze że Janusz umie czytać bo bym się musiał francuskiego uczyć.

_____________
Ja: Nagraj mi to.
On: Ok, daj płytę.
Ja: 
Masz.
On: No połóż, gdzie mam sobie to teraz włóżyć, w d…?
Ja: Jak da się nagrać tak płytę to sobie włóż.
On: A co nie wiedziałaś? Technologia poszła do przodu!
_____________
Mężul od 2 tygodni twardo ćwiczy formę przed wyprawą na deskowe szaleństwo. Wysportowany jest od zawsze, kaloryfer na brzuchu też ma aleee…
On: Patrz jaki już mam brzuch. Jeszcze twardszy mi się zrobił i tutaj takie mięśnie…
Ja: Yhm. A patrz jakie ja mam mięśnie brzucha- rzucam z ironią, bo ostatnio tam co najwyżej opona od traktora jest.
On: Taaa, twoje mięśnie brzucha to tylko rentgen byłby w stanie zobaczyć.

I dalej w temacie…
On: Ja to mam kaloryfer- puszy się z tym swoim brzuchem.
Arek: A mama?
On: A mama ma… kaloryfer, którego jeszcze nie wymyślono. Kaloryfer- oponiak!


_____________
On: Kochanie, jaki zrobiłaś pyszny obiad. Najlepsza polędwica na świecie.
Ja: No dobra, czego chcesz?

_____________
On: Muszę iść wreszcie na ten masaż, już od tak dawna sobie obiecuję!
Ja: To idź, może na tajski…
On: Nooo, ten jest fajny i jaki przyjemny.
Ja: Takkk? A Ty skąd wiesz?
On: Koledzy mi mówili.

____________
A na koniec rozmowa Babci i Dziadka. Rzecz się dzieje o składanie życzeń.
Babcia: Ja nie chcę pieniędzy. Nie lubię jak mi ktoś ich życzy. Wolę zdrowie.
Dziadek: Takkk? To po cholerę zaglądasz do mojego portfela?!

Posted by Marta Skrzypiec

  • http://antyterrorystka.blogspot.com/ Matka Antyterrorystka

    Wymiatacie ;)

  • samira

    Popłakałam się .. Nie dziwota ze Armia ma takie riposty jak już Dziadkowie wymiatają ;D

  • http://rodzinawpraktyce.pl/ Bartłomiej Panek

    Nie rozumiem o co tyle krzyku? Prawdę przecież powiedział – w każdym wypadku.

  • Edyta Przywara

    Świetnie się czytało. Fajnego nasz męża i ci najważniejsze na pewno Wam się nie nudzi. Więcej takich rozmówek proszę

  • Patrycja

    no umarłam i to kilka razy czytając ten wpis; jak dla mnie mąż po raz enty MISZCZU! Składam pokłony ;))))

  • Karolina Kamińska

    Uwielbiam was czytać! Nawet po kłótni z mężem humor wraca z potrojoną siła:)(A on teraz siedzi i myśli niby zła a się śmieje:))

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      Haha, robimy za terapeutów i mediatorów :) Fajna fucha!

  • Anna Malec Pacek

    Mężu Nie Wariatki-You made my day!

    • http://www.matkaniewariatka.pl/ Marta Skrzypiec

      Kurde… miałam mu nosa utrzeć a on znowu będzie się puszył :D

      • Anna Malec Pacek

        Wybacz…