A właśnie, że będę szczęśliwa


Szczęście jest ulotne, szczęście to tylko chwile… Szczęście to coś, co każdy chce mieć. Życzymy go innym, marzymy o nim dla siebie. A czym ono właściwie jest? Odważnie powiedziałabym, że wszystkim i niczym. Jednym do szczęścia potrzeba rzeczy wielkich, wyzwań, dalekich podróży, pięknych domów, szybkich samochodów. Innym wystarczy święty spokój i ciepły obiad. Szczęście to stan umysłu. Można mieć wszystko i go nie czuć. Można nie mieć nic i czuć się szczęśliwym.

Jak to więc jest, że jest ono tak trudne do osiągnięcia? Dlaczego tak rzadko je odczuwamy i tak bardzo do niego dążymy- tak naprawdę nie wiedząc nawet kiedy i jak je osiągnąć?!

Patrzę obiektywnie na swoje życie i powodów do szczęścia mam wiele. A jednak ostatnio z poczuciem pełni szczęścia mi nie pod drodze. Dlaczego? Bo sama sobie przeszkadzam. Zanieczyszczam swoje myśli narzekaniem, nie wierzę w siebie i swój sukces, oddalam się od swoich celów i nie za bardzo wiem czego szukam. Jasne, że różne mniejsze oraz większe problemy skutecznie oddalają mnie od poczucia spokoju i radości. Ale skoro szczęście to stan umysłu – to dlaczego nie miałabym sobie powiedzieć “od dzisiaj będę szczęśliwa i już!”.

Tak właśnie powiedział sobie autor książki “A właśnie, że będę szczęśliwa!” Stephane Garnier. Powiedział “Postanowiłem być szczęśliwy, gdyż męczyła mnie przeszłość i nudziło mnie ciągłe tłumaczenie się z własnego życia. Postanowiłem być szczęśliwy, ponieważ miałem dość udawania- wyrosłem już z tego typu bzdur.” Ileż w tej książce jest dobrych zdań! Ile gotowych sentencji do zapamiętania.

I wiecie co jest w tym najlepsze? Nie potrzeba specjalnych rzeczy, żadnych dodatkowych zabiegów, wielkiego wysiłku i nakładów finansowych. Wystarczy odrobina chęci i zmiana podejścia do życia.

Autor w krótkich rozdziałach przywołuje mądre słowa, które można uznać za motta życiowe. Mamy tu cytaty Dalajlamy, Arystotelesa, Matki Teresy, Seneki, T. Roosevelta i wielu innych. Każdy rozdział to “porada” co zrobić, żeby na co dzień czuć się szczęśliwym. Klucz do szczęścia mamy we własnej głowie, wystarczy go odnaleźć i otworzyć odpowiednie szufladki w głowie. Stephane Garenier daje nam 24 wskazówki pracy nad sobą. Są one ułożone w taki sposób, by czytelnik mógł je po kolei przeanalizować i pomyśleć jak je wdrożyć. O tym, że należy uwierzyć w siebie, że życie mamy tylko jedno i nie można go marnować czy o tym, że należy walczyć o swoje marzenia, żeby nie żałować, że się czegoś nie zrobiło wiemy doskonale. Na co dzień jednak, w natłoku zajęć i problemów wydają nam się one niemożliwe, a czasami wręcz śmieszne. Autor namawia nas jednak, by nie porzucać tych myśli. Codzienne pozytywne myślenie i zmiana swojego nastawienia do życia to właśnie nasz klucz do szczęścia.

Książka nie jest jakaś szczególnie odkrywcza. Nie spodziewajcie się, że przeczytacie tu jakieś wielkie, dotychczas nieodkryte mądrości. Powiedziałabym bardziej, że autor zebrał to, co już było. Jednak sposób w jaki to uporządkował i przedstawił sprawia, że ta książka to bardzo dobry poradnik szczęścia. Czyta się ją dobrze i szybko. Kilka razy nawet przerywałam, żeby sobie zapisać jakieś mądre zdanie.

Jedyne co mnie zaskoczyło to fakt, że książka mimo, że napisana jest przez mężczyznę, to kierowana jest do kobiet. Różowa okładka i tytuł nie pozostawiają złudzeń… Trochę szkoda, bo lektura ta z powodzeniem może motywować również mężczyzn. Ale najwidoczniej uznano, że to kobiety częściej szukają sposobów na odnalezienie szczęścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *