Magda M. Ciąg dalszy nastąpił


Pamiętacie Magdę M.? Tylko mi nie mówcie, że nie oglądaliście. To był serial czasu moich studiów. Co tydzień razem z moją przyjaciółką, siadałyśmy i wpatrywałyśmy się w świat Magdy M. Ciepły i życiowy serial, bliski wielu kobietom. Melancholijna, romantyczna i trochę zagubiona życiowo Magda, skradła serca wielu kobiet, bo wiele z nas się z nią identyfikowało. Pochodząca z małego miasteczka, wychowująca się bez ojca, miłośniczka kotów i sukienek w groszki, nieco wycofana, trochę nieufna do ludzi, z drugiej strony oddana przyjaciółka, ambitna pani prawnik i dobra duszyczka. Oto recepta na bohaterkę wzorową.
Do tego Piotr Korzecki, baaardzo przystojny pan prawnik. Zabawni i pełni energii przyjaciele- szalona Agata, idealna pani domu Karolina, wrażliwy Sebastian. Uwielbiałam ich oglądać!

O tym, że podkochiwałam się w Piotrze nie muszę mówić głośno. Pewnie wiele z was robiło to samo. Ciężko było się nie zauroczyć takim facetem. Jakby tak dobrze policzyć to całą serię tego serialu oglądałam… myślę, że 4 razy to minimum. Dlatego też na wieść, że Magda M. powraca, bardzo się ucieszyłam!

Od razu sobie wyobraziłam jak wracam do tych wspaniałych czasów, które towarzyszyły oglądaniu serialu. Już widziałam jak siedzę z kubkiem kawy w ręku i zatapiam się w dalszej historii miłości Piotra i Magdy. Już czułam jak wzdycham do nich. Oczywiście książkę czyta się zupełnie inaczej niż ogląda serial. Wiedziałam, że doznania będą nieco inne. Jednak byłam nastawiona pozytywnie i czekałam z niecierpliwością, by ponownie wkroczyć w świat Magdy i Piotra. Po czym zaczęłam czytać i okazało się, że nie będzie mi dane tak powzdychać, bo wizja Radosława Figury nijak nie zechciała się zgrać z moją wizją dalszych losów Magdy M. Początkowo nawet byłam zła. Usiadłam, żeby zakochać się na nowo w Piotrze a Piotra…nie ma. To znaczy jest ale tylko przez pierwsze kilkadziesiąt stron. A później go nie ma.
Jest za to Magda podnosząca się z popiołów. Magda walcząca o siebie, swoje nowe życie i próbująca zacząć życie zupełnie od zera. Są również nowi bohaterowie. Ale nie zabraknie też naszych ulubionych postaci czyli szalonej trójki przyjaciół Magdy i jej rodziców, oraz kolegów z pracy.

Ciężko powiedzieć czy autor książki okazał się bardziej ryzykantem czy szaleńcem. Chyba każdy z nas, oglądając finał serialu Magda M., miał wizję sielanki w stylu “żyli długo i szczęśliwie”. Wszyscy wyobrazili sobie ślub, dzieci, wspólne starzenie się. A tu po 10 latach Magda i Piotr nadal nie są nawet zaręczeni, a ich miłość rozdziela tragedia. Z jednej strony jest to intrygująca fabuła, bo jednak przyciąga i sprawia, że chcemy wiedzieć jak Magda sobie poradzi, jak i z kim ułoży sobie życie. Z drugiej strony, czujemy się trochę oszukani, rozczarowani, bo przecież to nie tak miało wyglądać. Ogólnie książka jest melancholijna, trochę smutna, miejscami mocno sentymentalna. Ale wartości nadaje jej fakt, że Magda walczy do końca, walczy o swoją godność, o siebie, swoje życie. Daje nadzieje innym kobietom. Pokazuje, że nie zawsze trzeba być twardym. Magda M. to kobieta taka jak ja czy ty. Trochę silna, trochę słaba. Trochę zagubiona, trochę wiedząca czego chce. Trochę naiwna i trochę rozsądna. Popełniająca błędy, kochająca zbyt mocno, samotna nawet wśród ludzi i często gubiąca się w otaczającym ją świecie. Dlatego mimo, że jestem odrobinę zawiedziona tym jak Radosław Figura sobie zadrwił z miłośników Magdy i Piotra, to daje tej książce duży plus za jej autentyczność, utrzymany klimat z serialu i taki mały powrót do miło wspominanej przeszłości, gdy żyłam życiem bohaterów tego serialu.

Książkę wydało wydawnictwo Znak. Możecie ją znaleźć TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *