Ten jeden rok- Gayle Forman


image2

Gdy kilka tygodni temu przeczytałam książkę ‘Ten jeden dzień’ (recenzja TUTAJ), nie mogłam się doczekać jej dalszego ciągu. Zakończenie pierwszej części zaczarowuje czytelnika i chciałoby się od razu dowiedzieć co będzie dalej i czy w ogóle coś będzie dalej.

Dlatego z ogromną przyjemnością i niecierpliwością wzięłam się za czytanie najnowszej książki Gayle Forman, żeby móc zaspokoić swoją ciekawość. Byłam przekonana, że teraz to już przeczytam przesłodką historię miłosną, o ludziach którzy są sobie przeznaczeni i wreszcie do siebie dotarli…
Jakie było moje zaskoczenie, gdy autorka w ogóle nie zamierzała pójść tą drogą!

Pierwsza część pokazywała jak Lulu próbuje odnaleźć Willema, jak wygląda jej walka z tęsknotą, urażoną dumą, zawiedzioną miłością.
Tutaj mamy historię Willema. Zagubionego, bardzo samotnego (mimo, że wciąż obracającego się wśród tłumu ludzi), nieszczęśliwego młodego człowieka, który sam do końca nie wie, czy bardziej tęskni za Lulu czy za swoim zmarłym ojcem i rodziną, która się rozsypała.

Jeśli ktoś czytał pierwszą część, to w drugiej znajdzie rozwiązanie kilku niedopowiedzeń z pierwszej. Przede wszystkim odkryje dlaczego Willem zdezerterował i co się stało, że nie zdążył wrócić do Lulu.
Strasznie pogmatwany z niego człowiek. Z jednej strony odważny (bo trzeba mieć odwagę, żeby jedynie z plecakiem zjeździć pół świata), z drugiej strony to taki zagubiony, współczesny Werter.
Willem gubi się wielokrotnie. Najpierw, gdy odzyskuje świadomość i już wie, że ‘zgubił’ Lulu, później zmieniając kraje, towarzystwo, sposoby na życie.
Początkowo próbuje jej szukać, robi wszystko by trafić na jakikolwiek ślad. Później zachowuje się tak, jakby chciał uciec od wspomnień. Co okazuje się być najtrudniejsze, bo jej ślad pozostaje ciągle w jego myślach.

Myślę, że takim przesłaniem dla nas, czytelników, jest fakt, że prawdziwa miłość nie znika ot tak. Nie da się jej zaplanować ani wygonić z głowy. Nawet jeśli ludzie nie widzieli się przez rok albo i dłużej, to ich serca o sobie nie zapominają. I czasami warto czekać na kogoś nieco dłużej. Lepsze to, niż przegapienie miłości.

Walorem tej pozycji na pewno jest lekki styl autorki. Wiele fragmentów powoduje ścisk w gardle i pozostaje w pamięci na dłużej albo skłania ku głębszym refleksjom. Chociaż z pozoru to ta sama historia, tylko opowiedziana z dwóch stron, de facto są to dwie różne powieści, które mają tą samą puentę. Willem jako narrator pokazuje nam swoją rodzinę, zdradza przyczynę swoich ucieczek i lęków. Poznajemy jego matkę, przeżywamy emocje żałoby po ojcu. Poznajemy aktorstwo w Bollywood. Nie zabrakło oczywiście, tak uwielbianego w pierwszej części, Szekspira.
Jednak mimo tych niewątpliwych plusów, mimo tego, że książka ta jest ciekawa i wciągająca- to jednak czuję pewien niedosyt. Nadal przecież nie wiem jaki jest ciąg dalszy Lulu i Willema. Czy żyli długo i szczęśliwie a może ich miłość wygasła tak szybko jak się zaczęła?
Tego musimy się domyślić. Chyba, że Gayle Forman napiszę kolejną część tej pięknej, szczerej i delikatnej miłości.

Do kupienia na TANIAKSIAZKA.PL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *