![]() |
| Źródło:TUTAJ |
Są takie dni, kiedy nic się nie chce.
Szklanka z herbatą jest za ciężka.
Lodówka za daleko.
Kawa za mocna.
Ciasto za słodkie.
Dzieci za głośno.
Zabawy za głupie.
Obiad zbyt skomplikowany.
Sprzątanie dziełem nie do zrealizowania.
Są dni kiedy nic się nie podoba.
Morda w lustrze nieciekawa.
Ciuchy niemodne.
Waga za duża.
Buty nieeleganckie.
Szablon bloga wieśniacki.
Kolor ścian opatrzony.
Ustawienie mebli niepraktyczne.
Są dni kiedy wszystko wkurza.
Dzwonek telefonu.
Pukanie do drzwi.
Goście.
Brak gości.
Nadmiar wrażeń.
Brak wrażeń.
I wcale nie wiąże się to z żadną depresją. Ot, po prostu- niemoc życiowa, która najchętniej zostałaby spożytkowana na tworzeniu odleżyn.
Ja dzisiaj mam taki dzień.
Odleżyn jednak brak.
Są dni, które powinny być wolne od pracy wszelakiej, z myśleniem włącznie.
Taka niedziela na przykład.
Tymczasem sądzę, że wolna niedziela jest dostępna tylko dla osób bezdzietnych.





Chyba każdy ma takie dni. Wtedy powinno się schować pod koc i nie wychodzić z pod niego cały dzień...ojej...marzenie! :)
OdpowiedzUsuńwczoraj tam miałam, dziś przeszło - a więc raduj się nadchodzącą zmianą daty
OdpowiedzUsuńTego się będę trzymać :)
UsuńWitaj w klubie koleżanko :)
OdpowiedzUsuńNiedziela dzień lenistwa i beznadziei :D
wszystko wkurza, denerwuję :)
Pozdrawiam ;)
A przepraszam, czy koleżanki nie dopadł czasem PMS? Mnie w jego towarzystwie wzrok zabarwia się na czerwono i drażni, cokolwiek by to nie było albo kim nie było zawsze jest nie tak.
OdpowiedzUsuńNo właśnie cholera nie :/
Usuńsą takie dni, są.
OdpowiedzUsuńreset wtedy potrzebny jak nic :)
Jakaś propozycja?
UsuńNie lubię takich dni. Ale są i nic na to nie poradzimy. A będąc na diecie często wydaje mi się, że takich dni jest jeszcze więcej :P
OdpowiedzUsuńWtedy mam ochotę wystawić moje dziecięta za okno. :P
Ja już się robię jak pączuszek od tych trudnych dni. Brzydką pogodę sobie jedzeniem rekompensuję. Do wiosny będę jak balon! :)
Usuń