środa, 30 lipca 2014

20:35
1
Jak już pisałam- niedziele spędzamy rodzinnie. Jednak ostatnie upały tak nam dały popalić, że jechać nigdzie nam się nie chciało. Postanowiliśmy więc skorzystać ze słubickich atrakcji. Mamy tutaj na przykład piękny stadion i całkiem fajny basen miejski.
Zapakowaliśmy więc w wózek  milion gratów i ruszyliśmy. Plan nam jednak nie wypalił, bo Chłopaki uznali, że woda w basenie jest za zimna i oni tam wchodzić nie będą! 
Musieliśmy więc szybko wymyślić coś innego.
Poszliśmy sobie pobiegać....
Do leżenia (tfu, do biegu) gotowi- start!

Chłopcy ustanowili nowa dyscyplinę sportową- piaskownicowanie.

Całkiem przyjemnie się spacerowało po takiej idealnej murawie.



Woda w basenie była za zimna- to znaleźliśmy sobie inną. Zabawa była przednia!


W końcu trafiliśmy do miejsca, które najbardziej się spodobało dzieciom- boisko, na którym można było pobiegać i pograć w piłkę. 


Dawaj Miki- jestem gotowy :)

- Haha, no spróbuj obronić mój strzał! 


A gdy znudziło się bieganie.... zaczęło się napychanie w buty kamyczków (czy co to tam było). Kreatywność moich dzieci nigdy nie przestanie mnie zadziwiać!
 

 W między czasie dostrzegli pachołki. To dopiero była zabawa!!!

Jak widać, nie tylko mali Chłopcy znaleźli w nich potencjał :)

A Wy jak spędzacie niedziele albo inne dni wolne od pracy?! 
Następny
To jest pierwszy post.
Starszy post

1 komentarze:

  1. ICADOO MONIKI1 sierpnia 2014 16:13

    ha ha te kamyczki to ja bardzo dobrze znam ;) Mój używa ich do solenia niczym sól morska swoich potraw w wiaderku :D
    Zdjęcia super, a i my ostatnio też niedziele spędzamy na rodzinnych wypadach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz! Cenię sobie zdanie czytelników, dlatego jeśli masz coś do powiedzenia- nie wahaj się :)