Nie będę przepraszać za to, że mam fajne życie 5


Matka Nie Wariatka to osoba szczególna. Czasami zabawna, czasami uszczypliwa, jednak najczęściej pełna dobrego humoru i energii. Treści, które pojawiają się na matkaniewariatka.pl nigdy nie były i nie będą ociekały lukrem. Owszem, czasami pokazuję kawałek naszego życia, nasze dzieci, sposób spędzania czasu czy problemy wychowawcze. Ale nie przeczytasz tutaj o tym jak słodko puścił bąka, jak uroczo beknął czy ile razy dziennie się do mnie promiennie uśmiechnął. Nie powiem ci, że mój mąż to chodzący ideał a nasze życie jest słodko-pierdzące.

IMG_2236

Jednak to, że nie prowadzę pamiętniczka pt: “Słodkie życie Marty i jej dzieci” i nie ujawniam takich banałów jak wspólne wyjście z domu, nie oznacza że moje dzieci nie mają normalnego życia! Żyjemy jak normalna rodzina, chodzimy na spacery, jadamy obiady, bawimy się, złościmy na siebie. Wiecie, tak zwyczajnie. To, że pokazuję na zdjęciach książkę, siebie, trening, picie kawy czy chwilę relaksu- nie oznacza, że robię tylko to! Ale może faktycznie od jutra zacznę wrzucać zdjęcia kosza z brudnym praniem albo plamy na podłodze, w przerwach między garami i dzieckiem, które marudzi.
TUTAJ albo TUTAJ pokazuję wam pewną część naszego życia. Coś, co uważam za ważne, ciekawe, inspirujące.
Najważniejszy przekaz jaki życzyłabym sobie, żeby płynął z mojego bloga jest taki, że na macierzyństwie się świat nie kończy a zaczyna! Że można być fajną mamą, a jednocześnie ciekawą życia i świata kobietą, pewną swojej seksualności i piękna. Bo tak jest! Możesz mieć swoje pasje, pracę, czas na małe przyjemności. Powinnaś pozwolić sobie od czasu do czasu na samotne wyjście z przyjaciółkami, czy nawet wyjazd bez dzieci. Masz prawo do bycia zmęczoną, zniechęconą czy rozdrażnioną faktem przebywania z własnymi dziećmi przez cały dzień.

Nigdy ci nie powiem, że robisz źle, bo miewasz chwilę, gdy stawiasz swoje potrzeby wyżej od zachcianek swoich dzieci. Masz prawo mieć swoje zainteresowania i zajęcia, w których nie uczestniczą twoje dzieci.
Więc ty też mi nie mów, że coś ze mną nie tak, gdy piszę, że od kilku dni źle się czuję i prawie nic nie robię. Albo co ze mnie za matka, że mam czas na leżenie na huśtawce i czytanie książek?
Nie sądziłam, że takie oczywistości trzeba tłumaczyć ale skoro trzeba…

IMG_2250

Gratuluję ci kobieto, jeśli masz siłę zawsze być w gotowości by służyć swojej rodzinie. Ja nie mam.
Podziwiam jeśli nie dajesz sobie szans na wytchnienie. Ja nie zamierzam.
Wychodzę z podziwu, że nie potrafisz sobie wyobrazić jak można przy dzieciach przez kilka chwil niczego nie robić. Bo można.
Oczywiście trzeba im dać jeść, odebrać z przedszkola, czy położyć spać. Ale czasami można się źle czuć i nie latać na odkurzaczu, nie robić 3 prań dziennie a obiad zamówić. Można? Można!
Niektórzy miewają mężów, którzy w takim przypadku przejmą część obowiązków i pozwolą ci w spokoju poczytać książkę, albo powiedzą “prześpij sobie cały dzień, ja się wszystkim zajmę”.

Dużo czytam? Hmm… być może. Pewnie dlatego, że to kocham i robię to szybko. Mam na to czas, bo czytam zawsze i wszędzie! Zresztą TUTAJ wam zdradziłam wszystkie triki, dzięki którym mam czas na różne rzeczy! Tak, mam czas, żeby leżeć na huśtawce i czytać. Wtedy gdy moje dzieci się w najlepsze bawią tuż obok mnie na tarasie. Mam też czas na treningi i nie wiem co jest szokującego w tym, że RAZ w tygodniu na JEDNĄ godzinę wychodzę na trening.

13413113_742881279187436_6756434740373457670_n

Przykro mi jeśli ktoś ma kłopot z zaakceptowaniem faktu, że celem życia kobiety nie jest wieczne podcieranie tyłków swojej rodzinie. Kocham swoją rodzinę ale jak powietrza potrzebuję się czasem od niej uwolnić. Zrobić coś tylko dla siebie. Po prostu. Oboje z moim mężem tak mamy. I oboje czerpiemy w tych chwil tylko dla siebie, najwięcej jak się da. Tak jest zdrowo. Tak jest normalnie. Nawet gdy oznacza to, że ja gdzieś wyjeżdżam a on zostaje z dziećmi, albo odwrotnie. Każde z nas kocha ten czas tylko dla siebie i pod żadnym pozorem nie zamierzamy z tego rezygnować. A nasze dzieci tylko na tym zyskują. Bo mają szczęśliwych rodziców. Polecam, naprawdę!

13339707_743252952483602_912659955029400803_n


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “Nie będę przepraszać za to, że mam fajne życie

  • olguska

    super też się staram mieć czas dla siebie :D to prawdziwie ważne szkoda że nie mam czasu tak wychodzić bo nie mam z kim dzieci zostawić :/ a mąż ciągle pracuje i tylko jest w weekendy ech chociaż też staram się raz w miesiącu być w Dkk

  • Ola

    Bardzo zdrowe podejście!!! Dzieciom wcale nie wychodzi na dobre, a wręcz na złe;) jeśli wciąż uwaga rodziców (i całego świata…) jest skupiona wiecznie na nich, w 100%! Jeśli mama obserwuje każdy krok, podsuwa ciągle pomysły na zajęcia, ciągle uczestniczy w zabawach itd. Matko, daj żyć sobie i dzieciom;) Daj im możliwość wolności i samodzielności!