Elmer – książka, która uczy akceptacji


Nie wiem jak to się mogło stać ale jakimś cudem moje dzieci do tej pory nie poznały Elmera, autorstwa Davida McKee. Teraz już trochę dla nich za późno na tą lekturę, bo wybieramy poważniejsze i dłuższe książki. Ale przy okazji wybierania prezentu dla mojej chrześnicy, zerknęliśmy sobie czym się zachwyca tak wiele dzieci i przeczytaliśmy historię o niezwykle sympatycznym słoniu. I mimo że celowałabym tę książkę raczej dla dzieci w wieku od 2 do 5 lat to była ona warta przeczytania i porozmawiania o niej. 

Elmer jest słoniem. Ale niespotykanym słoniem. Tak jak widzicie na obrazku, Elmer jest kolorowy. Wszystkie słonie są szare a Elmer jest w kratkę. Z jednej strony jest to fajne, bo jest inny, wszyscy go znają, lubią i wzbudza radość samym swoim wyglądem. Z drugiej strony jest tak bardzo inny od swoich kolegów, że czasami chciałby móc się wtopić w tłum i stać się taki jak wszyscy. Dlatego Elmer postanowił pobrudzić się tak, żeby wyglądać jak inne słonie. Wszystko było dobrze dopóki nie spadł deszcz i brud zaczął schodzić z uroczego słonia.

I wtedy się okazało, że inne słonie wcale nie chciały, żeby Elmer był szary. Tęskniły za swoim kolorowym kumplem. Dlatego, żeby Elmer nie czuł się źle, postanowiono zorganizować jeden dzień w roku, gdy wszystkie słonie przebierają się w różne kolory, by wyglądać jak Elmer.

To wspaniała książka do pokazywania dziecku, że bycie innym niż wszyscy jest wartością. Elmer dzięki swojej odmienności był wyjątkowy. Czytanie tej książki dla dzieci jest świetnym wstępem do rozmowy o indywidualności. Jej przekaz jest bardzo wyraźny- bycie innym wcale nie oznacza, że jest się gorszym. A w każdej sytuacji najważniejsze jest, żeby być sobą. Myślę, że dzieci przedszkolne bez problemu odczytają ten przekaz.
Jeśli wasze dziecko czymś się wyróżnia- jako jedyne w grupie ma rude włosy albo nosi okulary to dzięki tej książce możecie porozmawiać o tym, że jego inność jest normalna. Czasami nawet nie mamy pojęcia o tym, że nasze dziecko czuje się inne na tle grupy. Że coś je gryzie, zasmuca albo sprawia, że nie do końca odnajduje się wśród rówieśników. Książki takie jak te sprawiają, że dziecko dostrzega emocje, próbuje je dopasować do siebie. Często to dobry wstęp do rozmowy, którą być może zainicjuje samo dziecko. Albo którą wy zainicjujcie, by dowiedzieć się co myśli twoje dziecko, jak czuje się w grupie. Być może to nie ono czuje się odmieńcem ale na przykład ma jakąś koleżankę, która się tak czuje. I dzięki dostrzeżeniu problemu, będzie umiał dać koleżance swoje wsparcie. Temat odmienności i samoakceptacji jest ogromnie ważny i warto by rodzice od najmłodszych lat zaszczepiali w dzieciach poczucie, że mają prawo być inni. Jednak moim zdaniem najważniejsze jest, by uczyć dzieci, że należy bezwzględnie akceptować odmienność innej osoby i nie wolno nikogo wyśmiewać ani oceniać tylko dlatego, że się wyróżnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *