czwartek, 9 stycznia 2014

20:34
11
Chłopcy w tym roku przyjmowali gości tydzień wcześniej (oficjalnie- bo nieoficjalnie przyjmują nadal i mogą przyjmować jeszcze długo- Matka zaprasza!). A zwłaszcza będą przyjmować jutro, bo to w końcu 10.01 jest dzień ich urodzin!
Jednak tort był tylko raz a jego jedzenie i krojenie rozciągnęło się na dwa dni. Jedni goście przyszli w sobotę, inni przyjechali w niedzielę. Było wesoło!

Najpierw trzeba było zdmuchnąć świeczki, ale Aruś uznał, że tort jest za mało ozdobiony i wsadził do niego czapeczkę :)


Trochę go to zniekształciło- ale tylko troszeczkę...


Konsumpcja była najprzyjemniejszym punktem programu- Miki dorwał się jakby nigdy nic nie jadł :) Dosiadł się do cioci i zjadł jej cały kawałek tortu (solenizantowi nie wypadało odmawiać), zanim Matka zdążyła nałożyć dla niego. No to co było robić- widok świetny, rzuciłam się do robienia zdjęć!


                                                              Z bratem też się podzielił.


                                                                 Tacie również smakowało :)



Gdy goście zakończyli jedzenie a dzieci zdążyły się wstępnie wyszaleć z balonami i nowymi zabawkami- nastał czas dla fotoreporterów i rodzina łaskawie pozwoliła sobie zrobić kilka zdjęć!

Czytaj: Matka się uparła, że zrobić wspólne zdjęcia ale poza nią nikt nie miał na to ochoty. Mężulowi był wszystko jedno to spokojnie usiadł. Arek po małym boju, względnie się na kolanach odnalazł, a Miki miał w nosie siedzenie w miejscu!
Zrobić całej 4-ce ładne zdjęcie! Bezcenne!


To chyba najlepsze jakie udało się zrobić... Miki lekko uciekający, Arek z łapami w buzi, ja ostatkami sił trzymająca Mikiego i Mężul czekający aż dam sobie spokój :)
I jak ja mam nie być Matką prawie wariatką?!

Jeszcze się z ukochanym dziadkiem udało fotki pstryknąć...



11 komentarze:

  1. Goha Micyk9 stycznia 2014 20:42

    Hahahhaaa :D mina Mężula najlepszaaa :D :D :P

    Ale im tort smakował :P a gdzie rowerki? ja sie pytam... bo mój synul tez chyba takowy na 2.urodzinki dostanie - po siostrach kapa na różowiutkich jeżdzić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy9 stycznia 2014 20:46

    hahaha, wspólne foto- mistrzostwo <3 Coś czuję,że mój syn złapał by wspólny język z chłopcami. Pozdrawiam serdecznie, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Lucy eS9 stycznia 2014 21:03

    pięknie było
    boszzz - jak ja bym chciała zjeść teraz tort śmietanowy

    OdpowiedzUsuń
  4. Matka wygodna też człowiek.9 stycznia 2014 21:05

    Matka impreza jak ta lalala :) I reklama tortu profeska :)
    Bardzo sympatycznie się Was oglądało znowu razem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Anna Pacek9 stycznia 2014 21:05

    O ja też mam czerwoną ścianę w salonie;) Jeszcze raz sto latek dla cudnych łobuziaków!A tort wygląda mega pysznie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. yendza o.9 stycznia 2014 23:49

    najlepszego dla chłopaków :)
    taki tort to i ja bym wciągnęła - pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ann S10 stycznia 2014 00:01

    Mąż niebywale fotogeniczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przewijka10 stycznia 2014 00:56

    Przy dwóch takich, pełnych energii, chłopcach, to cud, że jakiekolwiek zdjęcie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Daria MamaLoliPoli10 stycznia 2014 10:33

    Imprezka na całego! :)))
    Fajna z Was rodzinka! :)))
    100 lat dla chłopaków! :***

    OdpowiedzUsuń
  10. j.lisicka22 maja 2014 18:12

    Jubilat, nie solenizant. Najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta Skrzypiec22 maja 2014 20:02

      Serio? Zawsze mi się to myli :P

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz! Cenię sobie zdanie czytelników, dlatego jeśli masz coś do powiedzenia- nie wahaj się :)