Chłopcy w tym roku przyjmowali gości tydzień wcześniej (oficjalnie- bo nieoficjalnie przyjmują nadal i mogą przyjmować jeszcze długo- Matka zaprasza!). A zwłaszcza będą przyjmować jutro, bo to w końcu 10.01 jest dzień ich urodzin!
Jednak tort był tylko raz a jego jedzenie i krojenie rozciągnęło się na dwa dni. Jedni goście przyszli w sobotę, inni przyjechali w niedzielę. Było wesoło!
Jednak tort był tylko raz a jego jedzenie i krojenie rozciągnęło się na dwa dni. Jedni goście przyszli w sobotę, inni przyjechali w niedzielę. Było wesoło!
Najpierw trzeba było zdmuchnąć świeczki, ale Aruś uznał, że tort jest za mało ozdobiony i wsadził do niego czapeczkę :)

Trochę go to zniekształciło- ale tylko troszeczkę...
Konsumpcja była najprzyjemniejszym punktem programu- Miki dorwał się jakby nigdy nic nie jadł :) Dosiadł się do cioci i zjadł jej cały kawałek tortu (solenizantowi nie wypadało odmawiać), zanim Matka zdążyła nałożyć dla niego. No to co było robić- widok świetny, rzuciłam się do robienia zdjęć!

Z bratem też się podzielił.
Tacie również smakowało :)
Gdy goście zakończyli jedzenie a dzieci zdążyły się wstępnie wyszaleć z balonami i nowymi zabawkami- nastał czas dla fotoreporterów i rodzina łaskawie pozwoliła sobie zrobić kilka zdjęć!
Czytaj: Matka się uparła, że zrobić wspólne zdjęcia ale poza nią nikt nie miał na to ochoty. Mężulowi był wszystko jedno to spokojnie usiadł. Arek po małym boju, względnie się na kolanach odnalazł, a Miki miał w nosie siedzenie w miejscu!
Zrobić całej 4-ce ładne zdjęcie! Bezcenne!

To chyba najlepsze jakie udało się zrobić... Miki lekko uciekający, Arek z łapami w buzi, ja ostatkami sił trzymająca Mikiego i Mężul czekający aż dam sobie spokój :)
I jak ja mam nie być Matką prawie wariatką?!
Jeszcze się z ukochanym dziadkiem udało fotki pstryknąć...

Hahahhaaa :D mina Mężula najlepszaaa :D :D :P
OdpowiedzUsuńAle im tort smakował :P a gdzie rowerki? ja sie pytam... bo mój synul tez chyba takowy na 2.urodzinki dostanie - po siostrach kapa na różowiutkich jeżdzić :D
hahaha, wspólne foto- mistrzostwo <3 Coś czuję,że mój syn złapał by wspólny język z chłopcami. Pozdrawiam serdecznie, Kasia
OdpowiedzUsuńpięknie było
OdpowiedzUsuńboszzz - jak ja bym chciała zjeść teraz tort śmietanowy
Matka impreza jak ta lalala :) I reklama tortu profeska :)
OdpowiedzUsuńBardzo sympatycznie się Was oglądało znowu razem :D
O ja też mam czerwoną ścianę w salonie;) Jeszcze raz sto latek dla cudnych łobuziaków!A tort wygląda mega pysznie;)
OdpowiedzUsuńnajlepszego dla chłopaków :)
OdpowiedzUsuńtaki tort to i ja bym wciągnęła - pierwsza klasa!
Mąż niebywale fotogeniczny :)
OdpowiedzUsuńPrzy dwóch takich, pełnych energii, chłopcach, to cud, że jakiekolwiek zdjęcie wyszło :)
OdpowiedzUsuńImprezka na całego! :)))
OdpowiedzUsuńFajna z Was rodzinka! :)))
100 lat dla chłopaków! :***
Jubilat, nie solenizant. Najlepszego :)
OdpowiedzUsuńSerio? Zawsze mi się to myli :P
Usuń