Pod skórą. Agata Czykierda-Grabowska 2


Leżę na leżaku, stopami mieszam piasek, z uwielbieniem słucham szumu morza, zerkam co chwilę w stronę bawiących się spokojnie dzieci, piję pyszną kawę i cieszę oko widokiem Bałtyku. Lepiej być nie może. Myślę, że do pełni szczęścia brakuje mi tylko dobrej książki. Grzebię więc w moim czytniku, zastanawiając się którą pozycję wybrać. Mam kilka na oku ale to, co ostatnio wyszło już dawno przeczytane, a ciekawie zapowiadające się nowości dopiero się pojawią. Jednym słowem byłoby idealnie ale nie jest. Szukam więc jakiegoś nowego ebooka do kupienia, gdy miga mi ikonka poczty. Mail od Agaty Czykierdy- Grabowskiej, że niebawem premiera nowej książki więc wysyła mi ją przepremierowo. Z nieba mi spadła to mało powiedziane. Wiecie przecież, że dotychczasowe książki tej autorki uwielbiam. Być może nie wiecie, że po przeczytaniu “Jak powietrze” i “Wszystkie twoje marzenia”, kupiłam sobie również “Kiedy na mnie patrzysz”. Strasznie wzruszyłam się tą historią i żałuję, że przeczytałam ją tak późno. Nie chciałabym już tak słodzić samej Agacie, bo urośnie przynajmniej z 20 cm ale niedawno była u mnie moja przyjaciółka, która nie jest taką miłośniczką książek jak ja ale czekając rano aż reszta się obudzi, chwyciła z mojej półki “Wszystkie twoje marzenia”. Zanim wstałam miała już pół książki za sobą, a później zamiast ze mną rozmawiać to rozłożyła się na tarasie i dokańczała czytanie. Nie żebym miała coś przeciwko, sama tak mam. Ale to tylko potwierdza moją recenzję tej pozycji.

A teraz do rzeczy, czyli czy i dlaczego warto przeczytać “Pod skórą”.
Wierzycie w prawdziwą przyjaźń, silne więzi i nastoletnią miłość, która dojrzewa wraz z nami, naszymi doświadczeniami i mijającymi latami? Mówi się, że miłość jest wieczna, a tej pierwszej, prawdziwej nigdy się nie zapomina. Mówi się również, że miłość zawsze zwycięża a przeznaczenia nie da się oszukać. Cóż… dobrze się mówi!
Jednak nie dajcie się zwieść. Przed wami lektura pełna emocji, trudnych decyzji i demonów przeszłości. Nie czeka na was słodko-pierdząca powiastka o tym jak ona kocha jego a on ją bardziej. Czeka na was za to mocna, głęboka i przemyślana historia, w której prym wiedzie żal, wyrzuty sumienia i poczucie krzywdy skrywane przez lata.

Oskar (uroczy jest, musicie to wiedzieć!), po latach spędzonych na emigracji wraca do rodzinnego domu, by pomóc matce, wyremontować dom i spróbować skonfrontować się ze swoją przeszłością. Żeby dorobić sobie podczas długich wakacji, postanawia podjąć pracę u kumpla w klubie. Zostaje tam barmanem. Już pierwszej nocy swojej pracy zauważa Adę. Początkowo nie wie, że dziewczyna, która zwróciła jego uwagę to jego wróg numer 1! W swojej głowie przez ostatnie siedem lat skrupulatnie mnożył wizję jej okrutnego czynu, zdradliwej natury i nielojalnego zachowania. Robił wszystko co mógł by pielęgnować w sobie żal i urazę do tej dziewczyny. Jednak wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie po latach, spojrzenie w oczy i jego tak mocno utkany obraz Ady zaczął się rozmywać. Kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi, nierozłącznymi i najważniejszymi dla siebie osobami. Teraz są dla siebie obcymi, nieznoszącymi się ludźmi, a mimo to jakaś niewidzialna więź nie pozwala im odwrócić się od siebie.

Czasami wystarczy nieporozumienie, niedopowiedzenie albo chwilowy brak zaufania, by wszystko się posypało. Czasami komuś tak bardzo zależy, by zranić nasze uczucia, by skłócić dwie bliskie sobie osoby, że nie cofnie się przed niczym. Czasami serce nie jest w stanie wygrać, gdy mózg zostaje oszukany. Tak się właśnie stało w przypadku Ady i Oskara. Los sprzysiągł się przeciwko nim. Oskar przeżył najgorsze chwile w swoim życiu, gdy stracił siostrę, a to co stało się później, tylko spotęgowało jego poczucie bezsensu i samotności. Wtedy nie udało się mu uwierzyć, że Ada go nie zraniła, nie chciał odkryć prawdy. Założył, że to co się wydaje oczywiste, właśnie nią było. Wtedy nie udało im się uratować swojej przyjaźni i bliskości. Czy teraz, po siedmiu latach będą w stanie sobie to wyjaśnić i zacząć od nowa? Czy silne przyciąganie i namiętność wystarczą, by zdecydowali się otworzyć na siebie? No tego wam oczywiście nie powiem. Ale powiem wam, że nie pożałujecie czytając tą książkę. Bo miłość, miłością- jest i będzie zawsze ważnym wątkiem w takich powieściach jak ta. Ale ile tutaj dodatkowych emocji… ile chwil wzruszeń, strachu, obaw i grozy. Ile zabawnych chwil i pozytywnych uczuć, przeplatanych zwątpieniem, smutkiem i zadumą.

Agata Czykierda- Grabowska świetnie gra na emocjach czytelnika. Wzrusza wspomnieniami z przeszłości Oskara, jego ogromną miłością i oddaniem siostrze. Rozbawia zachowaniem Adriana (brata Ady). Denerwuje i wprowadza w niepokój  toksycznymi kumplami Ady. Roztkliwia romantycznymi chwilami między Adą i Oskarem. Ociepla serce opiekuńczością Oskara i irytuje złośliwością oraz zazdrością fałszywych przyjaciół.

„– Przez te wszystkie lata byłem tylko tym, co zostało ze mnie po śmierci Oli i po utracie ciebie i Adriana – powiedział gorzko. – Robiłem, co mogłem, żeby się po tym pozbierać, ale… człowiek może tylko tyle, na ile pozwalają mu siły. Ani grama więcej…”

Całe szczęście autorka potrafi tak poprowadzić fabułę, by fundować czytelnikowi różne emocje, bo gdyby nie jej wspaniała umiejętność rozbawiania czytelnika, musiałabym pół tej książki przepłakać. Na szczególną uwagę zasługuje Adrian, brat bliźniak Ady. No kocham człowieka! Nie wiem Agata jak to zrobisz ale czekam na drugą część tej historii, tym razem w roli głównej poproszę Adriana, którym gdzieś tam między swoimi przygodami wspomni nam co się dzieje u Ady i Oskara. Ewidentnie ta drugoplanowa postać zasługuje na własne show. Jego poczucie humoru wymiata! My, czytelnicy też zasługujemy na dopowiedzenie tej historii. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to zakończenie. Ja sobie wypraszam, żeby mnie tak zostawiać z rozdziawioną buzią!!! Jakbyście zobaczyli z jakim uporem wciskałam na czytniku przycisk następnej strony… Aż z wrażenia obróciłam go jak kartki w papierowej książce.  Myślałam, że autorka sobie ze mnie zadrwiła i wysłała mi książkę bez jakiegoś ostatniego rozdziału. Ale jednak nie… wszystko w porządku. Po prostu Agata Czykierda- Grabowska postanowiła przyprawić mnie o zawał. Przeżyłam jednak i czekam teraz na zadośćuczynienie w postaci następnej książki.

„– Nie chcę cię znowu stracić – szepnął.
– Nigdy mnie nie straciłeś – odpowiedziała prawie bezgłośnie. – Po prostu już mnie nie chciałeś…”

Czytajcie kochani tą książkę i bierzcie z niej lekcje dla siebie, żeby nie marnować czasu, nie pozwalać, by złudzenia wydawały wam się prawdą i nie dopuszczać do sytuacji, gdy przez nieporozumienie tracicie cenne uczucie. Miłość podobno i tak zwycięża ale bez sensu czekać kilka lat na to, by do nas wróciła.

Całe szczęście to tylko książka, chciałoby się powiedzieć, gdy człowiek z trudem wyłoni się  z tego czytelniczego transu i próbuje wrócić do rzeczywistości. Całe szczęście, że są takie książki, które potrafią nas przenieść do swojego świata i sprawić, że zapominamy o wszystkim innym. Całe szczęście, że mogę Agacie napisać, że dziękuję za te emocje ale jeśli nie napisze kolejnej części to jej tego nie wybaczę.

PREMIERA “POD SKÓRĄ” 13 WRZEŚNIA 2017 r.
Musicie wiedzieć, że książkę będzie można kupić TYLKO na nieprzeczytane.pl. Przedsprzedaż rusza 21.08.2017.
Od siebie zapraszam na profil autorki na FB, gdzie pojawiają się na bieżąco wszystkie informacje i toczą się ciekawe dyskusje.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Pod skórą. Agata Czykierda-Grabowska