Dlaczego grupy dla mam nie są tak bezpieczne jak nam się wydaje?


Kilka dni temu bardzo duża grupa dla rodziców wcześniaków została przejęta przez hakerów. Grupa, w której byłam od początku, chwilowo nawet jako jeden z adminów, w ciągu kilku minut została wraz z całą zawartością przejęta. Zaczęły się na niej pojawiać obrzydliwe treści, przerabiano zdjęcia. Naprawdę ciężko sobie wyobrazić co to oznacza dla ponad 7 tysięcy rodziców, dla których ta grupa była ogromnym wsparciem i encyklopedią wiedzy. Całe szczęście założycielka tej grupy się nie poddaje i wierze, że odbuduje to miejsce ale czy wobec tego możemy wierzyć, że skoro należymy do zamkniętej lub tajnej grupy to nasze dane, wpisy i zdjęcia są bezpieczne. Do tej pory wielu z nas wydawało się, że tak.

Należę do kilku grup dla rodziców. Rzadko w której się udzielam, chyba że ktoś pyta o coś, co wiem i mogę pomóc. Sama chyba na żadnej nie zamieściłam zdjęć ani informacji o sobie. Mimo że w większości są wymagania by się na początku przedstawić i pokazać. Ja to ignorowałam, bo tak. Nie dlatego, że chroniłam swoją prywatność, tylko nie czułam potrzeby by to robić. Przyjęłam rolę cichego obserwatora. W pewnym sensie jest to dość nielojalne z mojej strony, ale nie będziemy teraz się nad tym zastanawiać. Zdarzało mi się jednak czasami brać udział w jakiś “głupawych” rozmowach dla śmiechu. Zdarza mi się czytać wpisy typu- “wam mogę powiedzieć” albo “tutaj nikt poza nami nie przeczyta to…” Nie mówię w tym momencie o grupie dla wcześniaków, tylko o dwóch innych grupach do których należę. Czułyśmy się tam bezpiecznie dlatego gadało się o tak zwanej dupie Maryni. O tym co na obiad, jak kogoś tam wkurzyła teściowa, jaki numer wyciął mąż itp. Nie brakuje śmiesznych obrazków, pod którymi rechoczemy na temat swoich ulubionych wieczornych zabaw, zdradzamy gdzie która ma rozstępy albo jaką antykoncepcję stosujemy. Bo wydaje nam się, że możemy czuć się bezpiecznie, że to tylko tutaj, między sobą. I tak najczęściej jest. Dopóki się nie znajdzie jakaś świnia, która wyniesie screeny i wyśle do beki z mamusiek z forum. Albo dopóki nie pojawi się jakaś dziwna grupa, która przejmuje takie grupy.

Nie mam pojęcia po co oni to robią i co im to daje. Nie znam się tak dobrze na mrocznych zakamarkach internetu, żeby wiedzieć, czy oni coś z tego mają poza frajdą. Ale jedno jest pewne- nasze informacje, nawet na zamkniętych grupach nie są bezpieczne. Tak samo się dzieje z naszymi zdjęciami. Dziewczyny na grupach dotyczących odchudzania wrzucają swoje zdjęcia, które motywują do działania, albo chcą by je zmotywować. Te zdjęcia widzimy tylko my, członkowie grupy, dlatego mają odwagę, by to zrobić. Ale w przypadku przejęcia takiej grupy te zdjęcia mogą pojawić się wszędzie. Tak samo zdjęcia naszych dzieci, których nigdzie indziej byśmy nie chcieli zamieścić.

Uważam, że wyjątkowym chamstwem jest niszczenie cudzej pracy i rozwalania grup, które służą do dzielenia się wiedzą i swoimi problemami. Totalnie nie rozumiem w czym one komuś przeszkadzają i jaką satysfakcje się czerpię z niszczenia ich. Jednak fakty są jakie są. Uważajcie na siebie w sieci!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *